reklama

Kto po in vitro?

NA MAXA. Tak sobie myślę, my omijamy z dużą starannością dziury na drodze po transferze, a tu hop i jest. W dodatku 40 latka opowiadała, że starała się poronić, ale jej się nie udało... Pamiętam jak Rozenkowa mówiła, że odmawiała sobie na poczatku butów na obcasie, bo to są wstrząsy, a tacyyy... no cóż tego nie da się pojąć jak to się dzieje.
Kuwa, lepiej żebym się na ten temat nie rozpisywała bo mnie nie zatrzymasz 😂. I będzie dużo słów na K i na Ch😎
I wiesz co ja teraz sobie myślę 🤔. Ostatnio ktoś pisał, że ważna jest nasza psychika i nastawienie... Dla mnie to g..no prawda. Ja miałam dobre nastawienie do 3 transferów i jakoś mi to nie pomogło 🤷. Po prostu jak ma się udać to się uda i żadna wiara w aniołki mi nie pomoże...
Chyba mam swój zjazd 🥴
 
reklama
Kuwa, lepiej żebym się na ten temat nie rozpisywała bo mnie nie zatrzymasz [emoji23]. I będzie dużo słów na K i na Ch[emoji41]
I wiesz co ja teraz sobie myślę [emoji848]. Ostatnio ktoś pisał, że ważna jest nasza psychika i nastawienie... Dla mnie to g..no prawda. Ja miałam dobre nastawienie do 3 transferów i jakoś mi to nie pomogło [emoji1745]. Po prostu jak ma się udać to się uda i żadna wiara w aniołki mi nie pomoże...
Chyba mam swój zjazd [emoji3061]
A ja myślę, potrzeba trochę wszystkiego. Na pewno to musi byc ta komórka, musisz mieć troche szczęścia, ale i tez trochę wiary w to, ze sie uda.
A odnośnie tych co zachodzą mimo, ze nie chca to coz - zycie to suka, nie jest sprawiedliwe w żadnym aspekcie wiec dlaczego w tym mialoby byc?
No jak jestem tu 5ty rok ttak moge powiedzieć, ze ogromnej większości sie udaje, wiec warto powalczyc.
 
reklama
Kuwa, lepiej żebym się na ten temat nie rozpisywała bo mnie nie zatrzymasz 😂. I będzie dużo słów na K i na Ch😎
I wiesz co ja teraz sobie myślę 🤔. Ostatnio ktoś pisał, że ważna jest nasza psychika i nastawienie... Dla mnie to g..no prawda. Ja miałam dobre nastawienie do 3 transferów i jakoś mi to nie pomogło 🤷. Po prostu jak ma się udać to się uda i żadna wiara w aniołki mi nie pomoże...
Chyba mam swój zjazd 🥴
Zgadzam się z Tobą że dobre nastawienie nie zawsze pomaga. Też miałam dobre przy pierwszej stymulacji a wielkie g... z tego wyszło. Ale z drugiej strony gdybym nie miała dobrego nastawienia i wiary w to, że wszystko co robię ma jakiś sens to bym już pewnie nigdy z łóżka nie wstała. A już na pewno nie faszerowałabym się toną hormonów i innych g. Także trochę wiary musimy mieć, żeby to wszystko udźwignąć 😔
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry