• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
martka ja nie powiedziałam że moje klinika jest najlepsza tylko ze ma sprzęt na najwyższym poziomie :tak: a na temat statystyk się nie wypowiadam bo rozmawiałam z moja lekarka ostatnio na ten temat i powiem wam ze to co się w tym temacie dzieje to szok i powinna się tym zając prokuratura :szok:
 
TeQuila i własnie dlatego ja na statystyki poszczegolnych klinik nie zwracam uwagi. Mam porównanie bo obecna jest już trzecia. Część na pewno biorą z powietrza , bo np. z poprzedniej w której byłam i nie dalam znac jak mi poszło i nikt sie nie zainteresował:eek:, więc jak zakwalifikowali to podejście w swoich mocno watpliwych statystykach:cool:.Bardziej do mnie przemawiają opinie osób które korzystają z ich usług tak jak np. na tym forum.
 
tequila to tak jak kiedyś taki mój "zwykły" ginekolog stwierdził,że jaki to problem robic inseminację? i nawet on by mógł z kumplem otworzyć klinikę...O zgrozo! chcesz się nachapać kasy, otwórz klinikę in vitro...Smutne to.Pamiętasz sprawę lekarza, który zapładniał pacjentki swoim nasieniem?koszmar
 
reklama
Mi sie niestety nie udalo:no::-( Dziekuje za wsparcie odezwe sie pozniej

Kinia wciaz wierze ze tobie chociaz sie udalo....

Zuzia2011 - mi niestety też się nie udało. Mój wynik bety z dzisiaj 0,100.

Czyli nici z tego. Kolejnego podejście do in vitro nie będzie. Już nie wytrzymuje mój organizm tych stymulacji ( przytyłam z 6 kg, ciągle boli mnie brzuch, stawy mi gonapeptyl rozpieprzył, że chodzić prawie nie mogę, szybko się męczę - jak nigdy dotąd, czyli wrak ze mnie).A poza tym muszę wrzucić na luz i odpocząć psychicznie od tego ciągłego stresu czy się uda czy się nie uda. No i kasy też już brak na to ( ponad 35 tys. poszło na 3 podejścia, nie licząc badań wszystkich, dojazdów itp.). Mam zamiar odpocząć. Dzisiaj idę na imprezę i postaram się dobrze bawić. Leki już odstawiam. Nie czekam na decyzję lekarza, bo nie ma na co czekać. Będę u siebie chodzić do ginekologa, będziemy stosować z m.dietę jaką mój lekarz mi przypisz i jak wyjdzie coś to wyjdzie, a jak nie to już nie chcę się zabijać staraniami takimi. Jakoś będę musiała to przeżyć. POWODZENIA WAM WSZYSTKIM KOCHANE ŻYCZĘ :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry