reklama

Kto po in vitro?

reklama
Zuzia, Kinga, bardzo mi przykro;(wyplaczcie sie a potem zbierzcie energie do kolejnej i zarazem ostatniej ( bo szczesliwej) walki o Wasze malenstwa. tule mocno

Kamryn, a jak Twoje podgladanko dzisjiesze- mam nadzieje,ze duzo tych pecherzykow sie wyrwalo do wzrostu?:)
 
kinga kochana sciskam cie mocno,strasznie mi przykro,życze ci abyś jednak za jakiś czas jak już psychicznie odpoczniesz starała się nadal i aby twoje marzenie o macierzyństwie się spełniło czy przez in vitro czy naturalnie..trzymaj się !
 
Kinga, przykro mi. Bardzo, bardzo....

Ja mam takie samo postanowienie co Ty; że jeżeli nie uda się po najbliższej stymulacji to więcej podejść nie będzie. Tęsknie za czasami gdy myśl o poczęciu, ciąży, dziecku, teście ciążowym, becie nie determinowała mojego całego życia. Jeśli się nie uda będę musiała się jakoś nauczyć znowu żyć bez nadziei na dziecko.

Życzę Ci dzieciątka z całego serca, dlatego od dziś zaczynam trzymać kciuki za Twój naturalny cud.
 
podchodzilam na polnej w Poznaniu. To 1-wsze podejscie bylo, wiec nadzieje i radosc ogromna. jestem bardzo zadowolona z Polnej. Z moim niskim amh udalo sie wyprodukowac 8 pecherzykow, z czego 5 komorek i udalo sie wytworzyc 2 zarodki. Dodam, ze mam praktycznie jeden jajnik funkcjonujacy. Drugi po ostrych przejsciach jest w szczatkach :sorry2:
alessia a Ty za pieniądze tam podchodziłaś?? miałam z polną do czynienia podczas ciązy pozamacicznej, też bardzo miło wspominam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry