reklama

Kto po in vitro?

reklama
agaja u mnie w klinice najstarsza starająca się pacjentka ma 49 lat.. ale mysle że wiele zalezy od kliniki i stanu pacjentki,jedno jest pewne bez względu na wiek dopóki jest nadzieja chocby najmniejsza to trzeba walczyc!
 
Gotadora dzięki za info. Muszę sobie to wszystko przemyśleć i poukładac w głowie. Narazie, choc bez wielkiego entuzjazmu, czekam do środy na powtórkę bety, jakos nie mogę z siebie nic wykrzesać. Totalny dół mnie dopadł.
TeQuila dzieki za wsparcie, na szczęście do 49 jeszcze mi ciut brakuje:-)

Dziewczyny, po tym co przechodzicie, podziwiam Was wszystkie za optymizm i wole walki. Mam nadzieję, że jakoś to z siebie też wykrzesam.
Dobrej nocki wszystkim walczacym
 
reklama
TeQuila wiem, że zrobisz wszystko. Nawet jakbyś miała całą ciąże wisieć nogami do góry :rofl2:. Może być i trójka, grunt aby ciąża przebiegła spokojnie i maluszki były zdrowie :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry