Moja teściowa przez 9 lat nie zapytała dlaczego nie mamy dzieci, no ale ona jest specyficzna

gdyby nie męża siostra to by pewnie nie wiedziała co się dzieje bo jedynie z nią nie mieliśmy potrzeby rozmawiać a tak to ja jestem dość otwarta więc chyba nie ma osoby w rodzinie czy pracy, która by nie wiedziała nigdy nie miałam problemu aby mówić o tym dlaczego nie mamy dzieci wręcz chyba nawet niektórych tym zawstydzałam

a u mnie wszyscy mają przynajmniej 2 dzieci, ale też w drugą stronę nie miałam problemu z tym jak mówili przy mnie o dzieciach bo każdy ma swoje życie ani lepsze ani gorsze tylko swoje więc nigdy nie oczekiwałam, że będą przy mnie udawać, że dzieci nie istnieją. My dzieci naszego rodzeństwa traktowaliśmy jak własne więc zbieraliśmy na zakupy, wakacje, do restauracji, na spacery, lody i wiele wiele innych.