Wiesz sama nie wiem czy sapka czy katar.On sam nie wylkywa ale jak odciagam odkurzaczem to jest i plynny i gluty.A i tak ma ten nos ciagle zapchany.W nocy to sie kreci i drapie po buzi bo ciezko jej oddychac.dlatego ja wybudzam i zakraplam woda morska lub odciagam.A jak idzie spac daje jej smoka zeby wiedziec czy moze tym "zapchanym"noskiem oddychac.To dla mnie horror szxzegolnie w nocyDziwne z tym katarem. Owszem może się przeciągnąć ale nie tyle. Ten katar to taki który nie pozwala dziecku oddychać, spać? Czy widzisz ten katar jak wypływa z noska? Jeśli tylko słychac gdzieś głęboko to może być tzw sapka niemowlęca, to rodzaj wirusa który kolonizuje wyściółkę w drogach oddechowych i to troszkę trwa zanim dziecku przejdzie. Mój syn to miał, troszkę to trwało ale nic nie trzeba z tym robić..