reklama

Kto po in vitro?

reklama
Koszta sa ogromne, od początku tamtego roku do dnia dzisiejszego wydaliśmy około 70 tysięcy... Ale w tym są dwie stymulacje plus wszystkie leki, wszystkie wizyty, badania podstawowe plus dodatkowo zlecone, 3 inseminacja ( w sumie mialam tylko dwie ale do trzeciej byłam stymulowana) z biegiem czasu żałuję że podeszłam do iui... Koszt niby mniejszy ( ale jednej) my dodatkowo płacimy za nasienie więc koszty u nas są akurat droższe... Ale pieniądze tu w tym momencie nie grają roli, najważniejszy jest cel, tego co czeka nas na końcu tej walki. Mogę chodzić w starych ciuchach, jednych butach i jeździć starym rozklekotanym autem ( ba nawet mogę się przesiąść do autobusu i auta sprzedać) byle by się udało.
Znam ten ból, my na inseminacje wydaliśmy 20 tyś 🙄 bo ubzdurałam sobie że chcę próbować na maxa czyli 6 razy... Kasa leci... Ale człowiek stara się o tym nie myśleć żeby nie zwariować do końca
 
Znam ten ból, my na inseminacje wydaliśmy 20 tyś 🙄 bo ubzdurałam sobie że chcę próbować na maxa czyli 6 razy... Kasa leci... Ale człowiek stara się o tym nie myśleć żeby nie zwariować do końca
Dokładnie tak... Ja z biegiem czasu bardzo żałuję. Nie pieniędzy, one szczęścia nie dają ( chodź w naszym przypadku dają, bo bez nich nic byśmy nie zrobiły 🙈) ale czasu... Kto wie czy już bym nie tulila maleństwa w ramionach 😔 czasu nie cofnę... Najważniejsze to iść do przodu, nie patrzeć w tył i myśleć o przyszłości
 
Dokładnie tak... Ja z biegiem czasu bardzo żałuję. Nie pieniędzy, one szczęścia nie dają ( chodź w naszym przypadku dają, bo bez nich nic byśmy nie zrobiły 🙈) ale czasu... Kto wie czy już bym nie tulila maleństwa w ramionach 😔 czasu nie cofnę... Najważniejsze to iść do przodu, nie patrzeć w tył i myśleć o przyszłości
Ja chciałam spróbować wszystkiego żeby później niczego nie żałować. Wyszło jak wyszło ale warto, naprawdę warto każdej wydanej złotówki. Chociaż teraz człowiek tylko długi spłaca 🙄
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry