Kachar
Fanka BB :)
Mi lekarz mówił przed transferem że to embryo glue to na głowę najbardziej działa niż na powodzenie transferu, ja nie brałamZ nacieciem tam tez jestjesli chodzi o to podloze to daja wolna reke
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mi lekarz mówił przed transferem że to embryo glue to na głowę najbardziej działa niż na powodzenie transferu, ja nie brałamZ nacieciem tam tez jestjesli chodzi o to podloze to daja wolna reke
Nie trzeba płacić podatków w wwie, ani nawet być zameldowanym. Wystarczy mieszkać [emoji4]W Warszawie tez mozna sie starac o dofinandowanie ale trzeba tu odprowadzac podatki conajmniej 2 lata i miwc amh nie nizsze niz 0.7.Leki swoja droga-mialam refundacje.Czyli dof.do invitro 6 tys.a za leki zaplacilam ok.1000zl
u mnie w bocianie embriolog podejmuje decyzjęDziewczyny a to u was nie jest tak że embriolog podejmuje ostateczną decyzję? Ja zgodę na nacięcie otoczki podpisałam a embriolog mi powiedziała że na jej oko zarodek sam sobie poradzi![]()
Ja to ustalalam z lekarzem prowadzącym że jeśli będzie taka konieczność to mają nacinać.Dziewczyny a to u was nie jest tak że embriolog podejmuje ostateczną decyzję? Ja zgodę na nacięcie otoczki podpisałam a embriolog mi powiedziała że na jej oko zarodek sam sobie poradzi![]()
Pewnie, ze dasz. Bo chcesz byc mamą. Jak annemarie pisala - podejdz zadaniowo. Taki mam cel, a do tego celu prowadzi in vitro. Wiec dam rade, dla kropka.Wiecie dziewczyny dziś taki kryzys mnie dopadł. Czy to w ogóle warto, czy ja dam radę z in vitro, czy to dźwignę i ewentualne porażki. Jesteście silne i ja was podziwiam i w sumie nie mamy żadnego innego wyboru ale nie wiem czy podołam.
No coś Ty dasz ...działaj ...każdy ma chwilę zwątpienia ...Wiecie dziewczyny dziś taki kryzys mnie dopadł. Czy to w ogóle warto, czy ja dam radę z in vitro, czy to dźwignę i ewentualne porażki. Jesteście silne i ja was podziwiam i w sumie nie mamy żadnego innego wyboru ale nie wiem czy podołam.
Kryzysów będzie wiele, bo to nie jest łatwa droga, ale może musisz znaleźć swoją metodę? Jeśli jesteś zadaniowa to myśl małymi kroczkami i skupiaj się na tym tylko co następne. Jak wiesz że się lubisz nakręcać to ustal ze sobą „reguły” że na przykład po transferze zabierasz się za coś co mocno zajmie ci głowę, to nie będziesz miała czasu na wyszukiwanie objawów które o niczym nie świadczą. Wreszcie powiedz do siebie samej, że robisz wszystko co w twojej mocy żeby się udało, ale nie masz kontroli i wpływu na efekt końcowy. Obwinianie się o cos co jest poza naszym zasięgiem jest dla nas najbardziej bolesne, wiec się trzeba sobą opiekowaćWiecie dziewczyny dziś taki kryzys mnie dopadł. Czy to w ogóle warto, czy ja dam radę z in vitro, czy to dźwignę i ewentualne porażki. Jesteście silne i ja was podziwiam i w sumie nie mamy żadnego innego wyboru ale nie wiem czy podołam.
Ja miałam na cyklu sztucznym. Pierwszy cykl po punkcjiDziewczyny, odroczony transfer mrozaczkow miałyście na naturalnym czy sztucznym cyklu? Który cykl po punkcji?
Mój lekarz kazał się zgłosić w 12-13dc więc pewnie też będzie na sztucznym, ale kolejnym.. chciałabym już hehe będzie kolejny stresJa miałam na cyklu sztucznym. Pierwszy cykl po punkcji