reklama

Kto po in vitro?

reklama
Wiecie dziewczyny dziś taki kryzys mnie dopadł. Czy to w ogóle warto, czy ja dam radę z in vitro, czy to dźwignę i ewentualne porażki. Jesteście silne i ja was podziwiam i w sumie nie mamy żadnego innego wyboru ale nie wiem czy podołam.
Pewnie, ze dasz. Bo chcesz byc mamą. Jak annemarie pisala - podejdz zadaniowo. Taki mam cel, a do tego celu prowadzi in vitro. Wiec dam rade, dla kropka.
Powodzenia!
 
Wiecie dziewczyny dziś taki kryzys mnie dopadł. Czy to w ogóle warto, czy ja dam radę z in vitro, czy to dźwignę i ewentualne porażki. Jesteście silne i ja was podziwiam i w sumie nie mamy żadnego innego wyboru ale nie wiem czy podołam.
Kryzysów będzie wiele, bo to nie jest łatwa droga, ale może musisz znaleźć swoją metodę? Jeśli jesteś zadaniowa to myśl małymi kroczkami i skupiaj się na tym tylko co następne. Jak wiesz że się lubisz nakręcać to ustal ze sobą „reguły” że na przykład po transferze zabierasz się za coś co mocno zajmie ci głowę, to nie będziesz miała czasu na wyszukiwanie objawów które o niczym nie świadczą. Wreszcie powiedz do siebie samej, że robisz wszystko co w twojej mocy żeby się udało, ale nie masz kontroli i wpływu na efekt końcowy. Obwinianie się o cos co jest poza naszym zasięgiem jest dla nas najbardziej bolesne, wiec się trzeba sobą opiekować ❤️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry