reklama

Kto po in vitro?

Ten dzień nie jest dla nas łaskawy, moja betka 0,1. Tak więc czeka mnie cała procedura jeszcze raz...

Postanowilismy jednak zmienić lekarza i klinikę, bo zbyt wiele rzeczy nam tu nie pasowało. Chcemy żeby ktoś nam otwarcie powiedział czy jest jeszcze szansa na in vitro, bo bezpłodność mojego męża jest tak poważna, że nie wiem czy nie powinniśmy pomyśleć o jakimś innym rozwiązaniu. Życie jest ciężkie i takie niesprawiedliwe.:no:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Martka szansa chyba jest, nie wiem dokładnie jakie tam trzeba spelnić warunki,ale mam 28 lat i mamy udokumentowaną bezpłodność. problem polega na tym, ze nie wiem czy jest sens robić kolejne in vitro.
 
Asia przykro mi bardzo ale pamiętaj masz jeszcze mrozaczka i to właśnie jest Twój dzidziuś!
Asiex ​przykro mi strasznie, dzisiaj jakiś pechowy dzień. Za 2 godziny dzwonie do szpitala i pewnie do Was oficjalnie dołączę. Tez muszę zaczynać od początku. To będzie czwarte pełne podejście...
 
o nie!! masakra jakaś??? jessu, a mój transferek blisko....lawendowy dzięki za kciuki :* kurde, aśki tak mi przykro... nie poddawajcie się, wiem że jest trudno... ja teraz 3 podejscie. Jak się nie uda to mam jeszcze ostatni zarodek, jeden jedyny i po nim będzie juz finisz... bo psychicznie nie dam rady :(
 
reklama
Dzięki dziewczyny. Ja jestem z Poznania i niestety nie stać mnie na dojazdy do Warszawy, pewnie w sumie to by się nawet i opłacało, ale wiem, że finansowo nie damy rady. Poznań jest bardzo kiepski pod tym względem, ale może znacie tu jakiegoś dobrego lekarza? My chcemy teraz przejść do Invimedu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry