reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny, czy po transferze swieżaczka odczywałyście takie ciągnięcie jak na okres (niezbyt intensywne) i bóle jajników? Punkcję miałam dokładnie tydzień temu, dziś 2 dpt blastki. Wtorek o środę prawie nic nie czułam, jajniki też zdążyły się uspokoić po punkcji. Dziś w sumie już w nocy przyszedł mi ból jajników, na przemian, niezbyt intensywny ale ciągle je czuję. Do tego to ciągnięcie. Czy to dobrze czy to źle? Czy to nie da się powiedzieć? 🙈
Tez miałam bóle podbrzusza. Od czasu do czasu jakieś kłucia. Potem doszedł ból odcinka lędźwiowego który pojawiał się i znikał.
Teraz jestem w 10 tyg ✊🏻
Trzymaj kciuki ✊🏻

Za Ciebie tez trzymam - będzie dobrze, trzeba tylko wierzyć 😇
 
Oo super! Tak, na naturalnym pierwszy raz, wcześniej tylko transfery zaraz po punkcji. Jestem mega ciekawa jak to będzie, ale oczywiście obawy też są czy to się wszystko zgra. Jakie miałaś endometrium?
Ja zawsze mam ładne endo 11;) co z tego jak się nie udaje. U nas 2 podejście i ostatnie bo mamy tylko 1 mrożaczka. Oby teraz szczęśliwy.
Zmartwiłam się tylko bo odebrałam wynik progesteronu i 1,9. To możliwe, że jak wczoraj była owu i wczoraj zrobiłam badanie to za wcześnie?;/ zawsze mam swój progesteron powyżej 20.
 
Ja już po wizycie
Dostałam antykoncepcję na wyciszenie
Też obecnie przyjmuje tabletki anty ;)
Wstępnie na 2 miesiące mam opakowań. Ale będę pytała Pani Doktor i może do przyszłej miesiączki bym wybrala i będę mogła w kolejnym cyklu już do transferu podejść ;P

Jakoś z dodatkowymi lekami i nową Doktor czuje się pewniejsza tego transferu i się nie mogę go doczekać. Niby in vitro uczy cierpliwości ale chyba nie w moim przypadku ;P
 
Też obecnie przyjmuje tabletki anty ;)
Wstępnie na 2 miesiące mam opakowań. Ale będę pytała Pani Doktor i może do przyszłej miesiączki bym wybrala i będę mogła w kolejnym cyklu już do transferu podejść ;P

Jakoś z dodatkowymi lekami i nową Doktor czuje się pewniejsza tego transferu i się nie mogę go doczekać. Niby in vitro uczy cierpliwości ale chyba nie w moim przypadku ;P
Dokładnie
Cierpliwość to jest coś czego uczy najbardziej!
Tez nie mogłam się doczekać a to miesiączki, później punkcji, kolejno transferu, iiii tak w kółko
Aż w końcu odpuszczam bo oszaleje! Rok już to wszystko trwa i jest to dla mnie za długo. Niech idzie wszytko swoim tokiem a kiedy będzie to czy tamto to po prostu będzie
 
Tez miałam bóle podbrzusza. Od czasu do czasu jakieś kłucia. Potem doszedł ból odcinka lędźwiowego który pojawiał się i znikał.
Teraz jestem w 10 tyg ✊🏻
Trzymaj kciuki ✊🏻

Za Ciebie tez trzymam - będzie dobrze, trzeba tylko wierzyć 😇
Trzymam ✊

Niestety dopadł mnie dołek. Dzisiaj dzwoniłam do kliniki zapytać co z resztą z 3 rozwijających się zarodków i niestety nie doszły do blastocyst. Zapytałam się też o klasę moich 4 zamrożonych zarodków i jest słabo:( mam 2x 3ab i 2x 2ab.
Transferowany miałam też 3ab. Żaden z moich 8 zapłodnionych zarodków nie osiągnął 4. Nachodzą mnie bardzo czarne myśli że będzie źle.
 
reklama
Trzymam ✊

Niestety dopadł mnie dołek. Dzisiaj dzwoniłam do kliniki zapytać co z resztą z 3 rozwijających się zarodków i niestety nie doszły do blastocyst. Zapytałam się też o klasę moich 4 zamrożonych zarodków i jest słabo:( mam 2x 3ab i 2x 2ab.
Transferowany miałam też 3ab. Żaden z moich 8 zapłodnionych zarodków nie osiągnął 4. Nachodzą mnie bardzo czarne myśli że będzie źle.
Nie myśl tak czarno
Często najsłabszy zarodek jest tym najlepszym
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry