Cześć dziewczyny.
Dzwonili o 10 do mnie z kliniki , póki co zarodki ładnie się rozmroziły są jasne czyli wszystko w porządku. W poniedziałek transfer na 10 jeżeli moje zarodki przetrwają , oby tak było. Teraz 2 najdłuższe dni oczekiwania , a stersik mam nie mały. Znowu pół nocy nie przespałam

. Masakra
A jeszcze się trochę zdenerwowałam wczoraj bo odczytałam wynik tsh i jest 1,64 czyli trochę za wysoki. Dziś już zwiększyłam dawkę euthyroxu i zobaczymy?
Agitek - przykro mi bardzo , trzymaj się kochana i na zdrowie , wypij i za mnie a w zasadzie za moje zarodeczki. Cieszę się , że masz już nowy plan. Nie ma co się załamywać bo i tak to nic nie zmieni. Trzeba działać dalej
Olusia - Fajnie , że jesteś już ze śnieżynką w domu. Odpoczywaj teraz ile wlezie.
Jeszcze jedno , dziewczyny czy pijecie kawę po transferze?
Lilia- Ja z chęcią wcześniej bym się spotkała ale chyba Nam to umawianie się nie wychodzi. Może faktycznie po Nowym Roku będzie spokojniej.:-)