reklama

Kto po in vitro?

Lilia , Zula - Dziewczyny u mnie podobnie jak i u Was 1000 myśli na minutę a tego przycisku "reset" to kompletnie brak :-). Sama zastanawiam się chwilami czy dobrze robię , że do tej rządówki się pcham z tym marnym amh , czy może lepiej znowu z dawczyni skorzystać albo wrócić do ośrodka adopcyjnego. Zwłaszcza , że dowiedziałam się dzisiaj , że dziewczyna która miała pierwsze spotkanie w ośrodku podobnie jak ja około czerwca/lipca dostała już w grudniu kwalifikację a tydzień później telefon , że jest dla nich synuś 4 miesięczny. No i już są razem. Ach tyle niewiadomych bez przerwy. No nic poświęcę jeszcze ten 2014 na in vitro a jak nie wyjdzie to trudno.
 
reklama
Dziewczyny u mnie chyba będzie wielkie nic. Progesteron mam tak niski jak nigdy nie miałam tylko 5, 49 ng/ml. Czekam na wieści od lekarza co prawda ale już się nie łudzę że jakiś pozytywny wynik będzie. W ciąży musi być co najmniej 9 :'(
 
maaagdzik - dzięki za optymizm :) myślę jednak, że my kiedyś już po prostu przechodziłyśmy fazę optymizmu a teraz takjak JoM po 8 transferach czy ja przy takiej ilości złych wyników to już jesteśmy w fazie, że tylko w cud wierzymy... Jesli chodzi o witaminki to nie wiem jak to jest bo opinie o ich przyswajaniu są różne. Ja natomiast nie wsuwam takich suplementów zbiorowych bo uważam, że nie wszystkie witaminy są wskazane w okresie starań wolę sobie wybrać po prostu te w które wierzę, że pomogą. Zresztą zazwyczaj w takich zbiorówkach mają one mniejsze ilości. Co do pęcherza to mogą to być po prostu bakterie...
Jo.M,- myślę, że dobrze robisz. Nie z takim AMH dziewczyny zaciążały a teraz jak wyleczysz bakterie to wierzę,że Ci się uda. Naprawdę głęboko w to wierzę.
Lilia- Ty masz trochę większy zgryz:) bo sama nie wiem co bym zrobiła:) Generalnie nie lubię Provity i mimo, że uwielbiam dr B to tam nie chodzę. Teraz sama wiesz, że myślę nad tym co zrobić jak się nie uda:) A co Ci powiedzieli na temat tego bycia realizatorem? Provita jest nim czy nie:)
Kinga - faktycznie malutki progesteron:( Daj znać co powie lekarz. Oby stwierdził, że można dołożyć a nie oznacza to małych szans. Bardzo mocno zaciskam piąstki

Co do rządówki to wkurza mnie, że w jednychklinikatacch takie wymazy na przykład są już finansowane w ramach programu a w innych musisz sama sobie je zrobić i wywalić nie małą kase...
 
Ostatnia edycja:
dzięki Zula, ja chciałam tylko zaszczepić w Was trochę optymizmu, bo to pomaga, a sama liczę też na jakiś cud, chociaz gdybyśmy nie miały nadziei, to nikt by nic nie robił, po tak wielu próbach jak niektóre z Was.... podziwiam i trzymam kciuki za wszystkie przyszłe i teraźniejsze fasolki

Kinga nie sugeruj się tabelkami....skonsultuj z lekarzem ten wynik i może tak jak ktoś juz pisał należy zwiększyć dawkę w Twoim przypadku- Trzymam Kciuki Mocno
 
Kinga ja mam 8,21 progesteron wiec tez nie wysoki, zwieksz dawke i bedzie dobrze...

A podobno jak sie bierze duphaston to ten progesteron nie jest ujety w badaniu krwi, ze on poprostu nie wychodzi w krwi?? Slyszalyscie cos o tym??
 
Kinga u Ciebie albo dopiero co doszlo do zagniezdzenia albo wlasnie to nastepuje wiec progesteron jeszcze nie jest taki ciazowy... Bo organizm jeszcze nie czuje ze jest w ciazy wiec powtorz za 3dni progesteron i wtedy juz powinien byc wyzszy. Ja jutro zrobie tylko bete a jesli beta bedzie dawac nadzieje to odrazu zrobie tez progesteron.
 
Bziumelka - a nie lepiej raz się ukłuć zamiast dwa razy? No a poza tym w niektórych laboratoriach biorą opłatę osobną za samo pobranie krwi. Tak jest np.w diagnostyce we Wrocławiu
 
Kinga ostatnio sie juz tyle mialalm razy pobierana krew ze przywyklam:) U mnie biora za badanie i nie ma znaczenia ile badan. Ja nie spodziewam sie dobrych wiesci wiec szkoda mi kasy na ten progesteron. Tak poprostu:)
 
reklama
Witajcie dziewuszki.
Ja juz dzisiaj w pracy. Czuje sie całkiem dobrze i starsznie korci mnie żeby zadzwonic do kliniki i spytać sie co z moimi jajeczkami albo już zarodkami i chyba nie wytrzymam i dryndne do nich.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry