ja sobie nic, jakoś na to nie wpadłam, żeby sobie coś kupić skończyło się na zakupach domowych i słuchawkach dla męża, który dzielnie remontuje, a mnie z domu wyrzucił, żeby sypialnię malować w nowej części mieszkania i tak przewietrzył, że po wejściu kompletnie nic nie czuć.
Coś się zmieniło z tym dziękowaniem.
Coś się zmieniło z tym dziękowaniem.
Ostatnia edycja:
