reklama

Kto po in vitro?

Infinity ja też byłam na pograniczu deprechy.. co dzień płakałam, że na pewno się nie udało, to jest wielki stres i strach. Mi wyszły żyły na piersiach, ale ja mam naturalnie miseczkę D, więc u mnie takie rzeczy chyba szybciej widać. I standardowo ból cycków i podbrzusza jak na @. Ale Kochana naprawdę nie ma reguły!!!!! W pierwszej ciąży przy naturalsiku nie czułam kompletnie nic, a wyszły dwie krechy. Bardzo, ale to bardzo Ci życzę pozytywnej niespodzianki jutro :-)
 
reklama
Witajcie
Bzibzioku tak tak znamy się ;) Do łóżka marsz i się wygrzej :) herbatka z miodem może? (bo chyba z maliną nie powinnaś) ;) kropek najważniejszy ;)
Montana8 jesteśmy u p. Wickiewicz. chociaż zastanawiam się nad zmianą. czemu już nie invimed?
 
Infinity nie ma co sie sugerować objawami, bo tak naprawdę jest za wcześnie i myśle że większość objawów to skutek brania hormonów. Ja np bylam w 90% pewna że się udalo, w dzien bety nawet mialam taki spokoj w sobie bo myslalam że chyba jest dobrze. Mialam plamienia jakieś które wzięłam za implantację, w 7dpt lekko w głowie mi sie kręciło, brzuch bolal jak na @ a to niby też dobry znak i co nie udalo sie. Więc głowa do góry,bo nie każdy objaw związany jest z ciążą ;)

Różniczka szczerze nie bylam zadowolona z tej klinki. Raz bylam u dr Wickiewicz i nie podobalo mi sie jej podejscie, chwile musialam poczekac az skonczy rozmowe na GG, po czym przepisalalm sie do dr Gizlera, bo mial najlepsze opinie, ale tez bardzo sie zawiodlam, robil mi 2 IUI wygladalo to jak praca na akord. Do programu MZ nie chcial nas zakwalifikować. Po czym pojechalam do sowjego lekarza który az sie zdenerwowal i powiedzial ze ten program jest dla nas jak najbardziej i kazal pojechac do innej kliniki, wiec wybralam GMW w Opolu i tam pierwsza wizyta zakonczyla sie bez problemu kwalifikacją ;). Ale to moje zdanie, ważne byś ty byla zadowolona. Trzymam kciuki za Twoją przygodę z in vitro ;-)
 
Ostatnia edycja:
Infinity - tak jak piszę dziewczyny, na typowe objawy za wcześnie. Myślę, że jednak jak sie analizuje sytuację po czasie to każdy coś tam takiego znajdzie... Ja np. ciągle kichałam - wiem, bzdura. Ale niestety tylko ciążą mogę wytlumaczyć to. Normalnie kicham jak każdy czlowiek a na etapie od transferu do bhcg to kilka razy dziennie :) Oczywiście doszłam do tego o wiele wiele później. Potem jak już wiedziałam o ciąży to jedynym objawem był totalny brak apetytu - nie miałam ochoty na nic. Potem mi to mjinęło i jak się okazało - ciążą obumarla więć uważam to też za objaw ciąży.
Będę jutro trzymać kciuki za Ciebie, koniecznie nam napisz co i jak!
 
Infinity ja też byłam na pograniczu deprechy.. co dzień płakałam, że na pewno się nie udało, to jest wielki stres i strach. Mi wyszły żyły na piersiach, ale ja mam naturalnie miseczkę D, więc u mnie takie rzeczy chyba szybciej widać. I standardowo ból cycków i podbrzusza jak na @. Ale Kochana naprawdę nie ma reguły!!!!! W pierwszej ciąży przy naturalsiku nie czułam kompletnie nic, a wyszły dwie krechy. Bardzo, ale to bardzo Ci życzę pozytywnej niespodzianki jutro :-)

No właśnie - u mnie to co opisujesz czyli. np. bardzo widoczne żyły pojawiają się zaraz po każdym transferze więc to od jakiegoś leku ... ból jak na @ czasami też mam, piersi bolą mnie za każdym razem już przed transferem - pewnie od Estrofemu.
Ehhh ... mam pecha że mam wszystkie objawy i i tak nic z nich nie wywnioskuje bo to chyba wszystko leki ....

Dzięki dziewczyny za słowa otuchy, wszytko się jutro wyjaśni - oby an przekór moim przeczuciom wydarzył się CUD :tak:
 
No nas praktycznie zakwalifikowała do programu na drugiej wizycie, ale to po ilości wyników badań. (leczymy się od 2011) Szczerze mówiąc to jest mi wszystko jedno jaki jest lekarz, byle mnie szczęśliwie i pozytywnie przeprowadził przez procedurę ;) z tego co widziałam z jej ilości dokumentacji, które miała u siebie na biurku, to faktycznie niechętnie pacjentów kwalifikuje do programu...u nas nie ma szans na IUI, także może stąd jej szybka kwalifikacja...
jako lekarz nie przypadła mi do gustu, dlatego zastanawiam się nad zmianą ;)
Bardziej boję się, że przez ilość osób które są w invimedzie we wro zakwalifikowane może to nam się przeciągnąć
 
Witajcie
Bzibzioku tak tak znamy się ;) Do łóżka marsz i się wygrzej :) herbatka z miodem może? (bo chyba z maliną nie powinnaś) ;) kropek najważniejszy ;)
Montana8 jesteśmy u p. Wickiewicz. chociaż zastanawiam się nad zmianą. czemu już nie invimed?

Leżę, leżę... I robię wszystko co mogę, ale mleko z miodem i czosnkiem zdecydowanie mi nie podeszli i przyprawione o mdłości.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry