Kasik jednej dziewczynce odeszły wody.. Fasun leży w szpitalu i podchodzą na zasadzie co ma być to będzie, nie robia jej USG (dopiero jak wpadła w histerię po wielu dniach łaskawie zrobili), nie ratują dziecka, nie sprawdzają na bieżąco co się dzieje, tylko czekają. Masakra! Przecież już jest za połową ciąży.. powinni kilka razy dzinnie ja badać, czuwać nad Malutką..