reklama

Kto po in vitro?

Kasik jednej dziewczynce odeszły wody.. Fasun leży w szpitalu i podchodzą na zasadzie co ma być to będzie, nie robia jej USG (dopiero jak wpadła w histerię po wielu dniach łaskawie zrobili), nie ratują dziecka, nie sprawdzają na bieżąco co się dzieje, tylko czekają. Masakra! Przecież już jest za połową ciąży.. powinni kilka razy dzinnie ja badać, czuwać nad Malutką..
 
reklama
No niestety takie są nasze Polskie realia, niby mówią że dziecko ma szansę na przezycie po za łonem mamy od 24 tc. ale mogli by chociaz sie postarać a tu kolejna znieczulica.
 
A ja Wam napiszę otwarcie co myślę na ten temat - wiadomo zdażają się lekarze bez powołania i tu nie ma tematu że więcej szkodza niżpomogą, ale moim zdaniem w większości to problemem są dziewczyny/kobiety które lekarzy nie słuchają, są oczywiście mądrzejsze i uważają, że internet, forum wie lepiej niż lekarz z wieloletnią praktyką. Możemy sobie tu pisać nasze spostrzeżenia, co bierzemy, w jakiej dawce itd, ale żadna z nas, ŻADNA nie ma choć 1% wiedzy na ten temat co lekarze więc słuchanie ich rad to podstawa podstaw.

Jo.M
- wiadomo! My nie o witaminkach pisałyśmy ale o innych lekach :) Witaminki są OK (te z marchewki i banana najlepiej :) ja tu się zgadzam z Madzią też )
 
Ja pierdziu ja też nie wiedziałam co się dzieje u Fusun:( Ja się spotkałam z takim podejściem jak trafiłam do szpitala z hiperstymulacją. Makabra!!!
lenkabar - to nie ja miałam te 8 transferów tylko Jo.M:) ale nie o to mi chodzi - ja wiem, że są super lekarze ale nie wszyscy tacy są i chodzi mi tylko o to, że nie można napisać zdania typu "nie rozumię czemu robicie coś na własną rękę - trzeba zaufać lekarzowi"
 
Ach szkoda gadać ale jeśli jedno umrze to trzeba rodzić a druga w tym wieku ciąży też nie przeżyje. Nie znam sie na tym ale tak mi sie wydaje. Trzymam mocno kciuki oby obie dziewczynki miały siłę zostać w brzuszko jak najdłuzej sie da i aby potem bezpiecznie mogły juz dojśc do siebie pod opieką fachowców którzy zajmą sie nimi naprawdę.
 
Ja też podczytuję o Fasun i mi się to w głowie nie mieści i mam odruch mordercy w stosunku do tego oddziału co ona leży, wiem, że dawać jej rady tutaj to najgorsze co możnaby zrobić ale ja bym na jej miejscu zmieniła szpital i wzięła się za ordynatora tego syfu który tam panuje. ale jestem zla jak czytam takie rzeczy !!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
Dziewczyny przecież to jest jakaś masakra nie dosyć że ludzie długo się starają o dziecko to przez znieczulice i głupotę lekarzy mogą je stracić :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry