Przepraszam Zula, pogubić się można
ja jestem takiego samego zdania, co Madzia na ten temat- pewnie, że to my bardzo chcemy i czasem wpadniemy na jakiś suplement, witaminę lub zwiększenie dawki leku, ale wtedy ja zawsze wykonałabym tel. do doktora i dowiedział się jaka jest jego wiedza na ten temat i mimo wszystko ostatecznie on ma ostatnie słowo... Nie odważyłabym się tak jak czasem się dzieje np. "dziewczyny jak sądzicie zwiększyć dawkę?- zwiększ". jesteśmy trochę już skarbnicą wiedzy- wiadomo, ale mimo wszystko nasza wiedza jest pobieżna, nie znamy zależności.. Przypadek Ann jest tu najlepszym/najtragiczniejszym ostrzeżeniem...
Ona jest już chyba w bardzo zaawansowanej ciąży więc jak można nie ratować? Wiem, że w UK nie ratują ciąży do 3-go miesiąca ale na takim etapie to ona powinna być podłączona do monitoringu non stop. Wczoraj znowu w tv mówili o śmierci noworodka urodzonego na łóżku, na zwykłej sali bo lekarz miał inne pacjentki na głowie. Na doatek kobieta w wieku 40 lat usłyszała, że w tym wieku na wczasy się jeździ a nie rodzi, oj zabolało i to bardzo 
:-) Oby dni do bety minęły jak najszybciej :-)