Aga27 hope
Fanka BB :)
Kochaniutka wielkie dzięki za wsparcie jak to dobrze ze to forum isnieje zmykam spatki
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Hejka dziewczynki witam z mega dołem:--
-(miałam nadzieję że skoro pobrali mi aż 22 komóreczki będzie dobrze tymczasem z tych 22 komóreczek mamy tylko 7zarodków i tak naprawde nie wiadomo ile doczeka poniedziałku
boję się bardzo i chyba straciłam nadzieję której miałam sporo. Okzało się że cos komóreczki słabe morfologicznie, oczywiście pani która dzwoniła do nas z laboratorium rozmawiała z mężem i powiedziała mu żeby się nie martwić że przeciez potrzebujemy jednego ale silnego zarodka , jak tu się nie martwić i nie dołować powiedzcie. Totalnie brak mi wiary w ten mały cud ile jescze musimy przejść żeby się udało:-
-
-(
Lolitko wielkie dzięki za wsparcie, ty to potrafisz postawić do pionu;-)ja oczywiście stram sie myśleć pozytywnie i dobrze ale mi ciężko bo po tych 22 komóreczkach to spodziewałam się że zostanie chociaż 15 a tu siedem i martwi mnie to że ta morfologia tych moich komóreczek słaba ciekawam skąd?I boję sie że skoro ta morfologia komórek słaba to się znów nie zagnieżdzą :-(Ale staram się myślec optymistycznie pozdrówkawolaboga... no normalnie tylko przez kolano i lac az plakac bedzie
7 zarodkow a ta biadoli. boga sie nie wstydzisz kobito
TOC 7 ZARODKOW TO BARDZO DOBRy WYNIK. Inna sprawa jest ze po 22 komorkach mialas wysokie oczekiwanie, i 7 jest pozniej Twoich zawyzonych oczekiwan. Ale normalnie 7 to jest bardzo dobrze, powyzej sredniej wiec czego Ty dola masz? Ty sie lepiej relaksuj i ciesz bo fasolki nadchodza i taka markotna mamusia to nie jest to czego im trzeba.
Agniesia - naprawde ciesz sie kochana. Jest dobrze i czekamy na dalszy rozwoj zarodeczkow.
kochanieńka pamiętaj że tylko optimizm cię uleczy!!!! nie wolno sie załamywać. niestety na nic co się z nami w takich sytuacjach dzieje nie mamy wpływu....wola boska....dobry dzień laborantki...lekarza...siły komóreczek...wszystko ale niestety nie MY. tak więc SPOKÓJ i tylko SPOKÓJ nas uratuje a bedzie dobrze zobaczysz, ja jestem stara juz i nadal wierze że będzie dobrze i prowadząc wózek z moją "córeczką" powiem JESTEM SZCZĘŚLIWA, WARTO BYŁO:-):-):-):-):-):-) wierze w cuda:-)Lolitko wielkie dzięki za wsparcie, ty to potrafisz postawić do pionu;-)ja oczywiście stram sie myśleć pozytywnie i dobrze ale mi ciężko bo po tych 22 komóreczkach to spodziewałam się że zostanie chociaż 15 a tu siedem i martwi mnie to że ta morfologia tych moich komóreczek słaba ciekawam skąd?I boję sie że skoro ta morfologia komórek słaba to się znów nie zagnieżdzą :-(Ale staram się myślec optymistycznie pozdrówka

Lolitko wielkie dzięki za wsparcie, ty to potrafisz postawić do pionu;-)
lolitka, dzieki jeszcze raz za info...czy mozesz mi napisac jakie ziolka bierzesz? Poki jeszcze naturalnie probujemy i zanim list przyjdzie moze dadza jakis efekt. Ja ta lutke to oczywiscie dowcipnie w drugiej fazie cyklu biore na polecenie lekarza z PL...widaomym dla mnie jest ze powinnam odstawic zaczynajac badania w kierunku ivf. Tylko zastanawialam sie kiedy powinnam to zrobic. Wczesniej czy pozniej. Np czy moge odstawic w cyklu badan czy powinnam juz odstawic w cyklu poprzedzajacym badania? Wiem tyle ze jak dostane list to powinnam zadzwonic do szpitala z dniem pierwszej @ i omowic na badanie hormonow. I myslamal zeby od tego momentu porzucuc lutke. Ale nie wiem czy to nie za pozno?
ktos musi no.... jak sie dzisiaj czujeszkochana
Ah...dzisiaj jak narazie dobrze obudziłam sie z dobrym nastawieniem, że tym razem musi się udać i mam nadzieję nie nakręcę się w ciągu dnia na nie, no niestety czasem tak mam, ale zamierzamy spędzić z mężusiem niedzielę poza domem wiec nie będę miała czasu za dużo o tym myśleć. Transferek jutro o 12:20 wiec kochaniutkie babyboomowiczki trzymajcie kciukaski
Kahaaa jak twoje samopoczucie;-)?
Dorcia my też wierzymy w cuda , oczywiście staram się zachować spokój ale czasami jest to trudne zreszta sama pewnie dobrze o tym wieszkochanieńka pamiętaj że tylko optimizm cię uleczy!!!! nie wolno sie załamywać. niestety na nic co się z nami w takich sytuacjach dzieje nie mamy wpływu....wola boska....dobry dzień laborantki...lekarza...siły komóreczek...wszystko ale niestety nie MY. tak więc SPOKÓJ i tylko SPOKÓJ nas uratuje a bedzie dobrze zobaczysz, ja jestem stara juz i nadal wierze że będzie dobrze i prowadząc wózek z moją "córeczką" powiem JESTEM SZCZĘŚLIWA, WARTO BYŁO:-):-):-):-):-):-) wierze w cuda:-)Ale staram sie ;-)Dzisiaj mam dobry dzień aby taki pozostał
Wam też życzę dobrego dzionka Bużka