reklama

Kto po in vitro?

Ewelina

My bedziemy na podobnym chyba etapie niedlugo? Piszesz ze masz transfer luty,marzec....ja tez w 1szym tygodniu marca transferek jesli wsio dobrze pojdzie

Dziewczyny


Ciekawostka
wlasnie wyczytalam ze transfer jednego dobrego zarodka nie obniza sukcesu procedury. ze transfer 1 czy 2 daja podobne szanse pod warunkiem, ze sa dobrej jakosci. dopiero transfer slabszego 1 zarodka w stosunku do 2 obniza szanse o okolo polowe
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Lolitko,
u mnie jakby się coś nie działo, to byłby cud. Ja nigdy na nudę nie mogę narzekać. W piatek gin kazała czekać na @. Wczoraj bardzo bolał mnie brzuch, więc myślałam że idzie. Wieczorem poszła ze mnie krew, czyściutka krew. Może jakieś 5 minut, i na tym koniec. Dzisiaj plamie na brązowo- sama nie wiem co o tym myśleć. Do tego zrobiły mi się 3 krostki na wargach sromowych. Już miałam 1 taką w tym samym miejscu podczas stymulacji. Lekarz stymulujący olał to totalnie, natomiast drugi stwierdził iż jest to efekt brania hormonów. Dziś jedna już jest taka wielka i boli, że nawet podczas leżenia odczuwam ból. Tak więc jutro o 20,40 znowu jestem u gina. Niedługo chyba zamieszkam w tym Novum. Tak więc sama widzisz, że jak nie urok to ....... .
Czekam z niecierpliwością na tą wredną @. Jak ma przyjść to niech jak najszybciej przychodzi i zaraz znowu transferek.
 
Ostatnia edycja:
Ewelinka

Nie wiedzialam, ze sie takie krostki moga robic od hormonow, Nigdy nie slyszalam. Ciekawa jestem co oni z tymoga zrobic bo napewno dyskomfort moze sie powiekszac razem z powiekszajacymi krostami.

Mam nadzieje, ze sie jakos to u Ciebie ustabilizuje. Moze sie organizm oczyszcza po ciazy z ta krwia?
 
Destiny
:-)Nie denerwuj się za wcześnie. Najlepiej potwierdź tego wodniaka u innego lekarza. U mnie w Novum też jeden lekarz podczas punkcji stwierdził wodniaka, natomiast już drugi (także w Novum) powiedział że nie ma żadnego wodniaka. Potwierdziłam brak wodniak u innego lekarza poza Novum. Tak więc spokojnie podejdź do tematu i sprawdź. Wiem że łatwo się komuś radzi, ale uwierz, że my wszystkie tutaj na forum mamy swoje problemiki mniejsze i większe. Pozdrowionka:);-)

Kochana, od brania hormonów podczas stymulki to bardzo wiele może się przypałętać. Już w grudniu - 1 m-c po przestymulowaniu - podczas pobierania cytologii, pielęgniarka zauważyła u mnie "3 brzydkie pęcherzyki" w kanale szyjki macicy na tarczy. Okazało się że te pęcherzyki to pęcherze Nabotha - efekt przestymulowania. Byłam z tym u mojego prywatnego gina, gdyż w przychodni w której się leczę - 2 lekarzy powiedziało zupełnie coś innego. Jeden iż jest to pozotsałość po jakiejś starej infekcji, drugi totalnie olała sprawę. A mój prw gin powiedział, iż jest to efekt przestymulowania i narazie to zostawimy, Jest szansa że w ciągu pół roku samo się zaleczy, jesli nie to mi to zamrozi. Tak więc kochana, wszystko ma swoją przyczynę i skutek.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
toc jasne ze wsio ma przyczyny i skutek....
a lekarze to konowaly w wiekszosci przypadkow wiec wiadomo, ze zawsze wsio trzeba potwierdzic u innego. zwlaszcza jesli sprawy sa powazne
 
Mówię ci, ostatnio to już nie mam siły na tych lekarzy. Chochę do prywatnej kliniki, na prywatne wizyty za grube pieniądze. Jak się nie wykłócę i nie wydrę to traktują mnie jak smiecia. Chyba im się już w głowach poprzestawiało. Nieroby jedne i konowały, tylko kasa i nic więcej. A pacjentka, jak się chce czegoś dowiedzieć to musi poczytać na forum:)
 
Bardzo dziekuje za dodanie otuchy. Bylam zalamana strasznie ,bo mialobyc juz wszystko dobrze a tu wyskoczyli z tym wodniakiem. Bralam clo przez 2 cykle i zadziałalo to na mnie rewelacyjnie, byly ladne pecherzyki ,ale jeden niestety zamienil sie w torbiel. Wlasnie podczas badania USG tej torbieli i moja pani doktor zauwazyla wodniaka. Zrobilam juz badania potrzebne do Hsg a 19tego mam specjalistyczne badanie usg w Novum. I tu mam pytanie , czy myslicie ,ze warto robic te wszystkie badania w Novum czy moze powinnam isc do innego lekarza?
A co do lekarzy to fakt - wszystkiego o wodniaku dowiedzialam sie z netu ,bo wyjasnienia pani doktor byly strasznie zawile. Dostalam jedynie teczke o in vitro i zostalam odeslana do domu. Od 4 dni jest tylko placz i nerwy. Jestem gotowa na in vitro, ale mam nadzieje ,ze jesli to swinstwo we mnie siedzi to jest tylko w jednym jajowodzie. Bez przeszkod wycielabym jeden... ale 2 to juz sie waham :(
 
Ewelina

Ciekawostka
wlasnie wyczytalam ze transfer jednego dobrego zarodka nie obniza sukcesu procedury. ze transfer 1 czy 2 daja podobne szanse pod warunkiem, ze sa dobrej jakosci. dopiero transfer slabszego 1 zarodka w stosunku do 2 obniza szanse o okolo polowe

lolitka czy to znaczy ze jak ja mialam transfer dwoch zarodków jednego w miare dobrego, a drugiego slabiutkiego to automatycznie szanse spadly do polowy??? :-(
w ogole moja hyper dzis prawie przeszla, tylko troche boli mnie brzuch, ale nie ma tragedii. a gdzies wyczytalam, ze hyper po transferze zwykle oznacza ciaze, wiec skoro mi przeszlo, znaczy ze ciazy nie ma??:-(:-(:-(:-(:-(:-(
 
Kahaa

Nie, to nie oznacza ze szanse spadly o polowe. Jesli bys mialam transfer 1 ZARODKA SLABEGO, to wtedy szanse spadaja o polowe. Ale jesli mialam 2 - to szanse wysokie


Nieprawdae ze hiper musi sie utrzymywac gdy sie zajdzie w ciaze. Czasem tak, czasem nie. Hiper pomaga przy fasolkowaniu, ale jej brak nie oznacza porazki.... Daleko bylabym od takiego stwierdzenia kochanie. Toc kobity fasolkuja bez hiper no !
 
reklama
lolitka
wiem, ze kobity fasolkuja bez hiper, ale jak juz byly objawy hiper i ustapily to chyba musial byc jakis powod... :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

aga
trzymam kciuki dzis za ciebie mocno. ile zarodków transferujesz?
wyszlo mi, ze statystycznie (a ja wierze w cyferki) przynajmniej jedna z nas musi zajsc w ciaze. mnie przechodzi hiper, wiec to musisz byc ty!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry