Kiki- rozmawiałyśmy już o tym Twoim "polu boju"

damy radę prawda?
Lilia- bardzo się cieszę z zielonego światełka, bardzo, bardzo.
Olusia-nadal trzymam przeogromniaście kciuki
Jo.M- wiem co czujesz... Bierzesz relanium? Może by Ci ten mózg trochę wyłączył

nie wiem co z tym progestronem bo faktycznie jedni lekarze na to patrzą a inni nie. Ja chyba nigdy nie badałam więc nie wiem co powiedzieć. Napewno na Twoim miejscu chciałabym wiedzieć jaki wkońcu miałam. Mercik na to nie patrzył a Czerwińska znów tak i mówiła o przedwczesnej luteizacji. Ale teraz to nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem... Co do nieprzetrwania zarodeczków. Dziewczyny dobrze napisały. Pamiętasz przecież, że moje nie przetrwały do 5 doby a te dwa bąki w brzuchu były dwudniowe więc głowa do góry

i wszystkie przeca są z jednego transferu...
A dziewczynki ustaliłyście może coś ze spotkaniem? Wszystkiego nie jestem w stanie nadrobić. Generalnie źle się czuję. Brzuch mnie boli i już nie wiem co robić. Widmo szpitala chyba coraz bliższe
Dziewczyny tym, którym się nie udało bardzo, bardzo współczuję. Szczególnie blue nie mogę uwierzyć, że znów porażka. Masz jakiś plan?
Yplocka za Ciebie również zaciskam mocńo kciuki