reklama

Kto po in vitro?

reklama
calineczkaa O to super :)
Ja miałam wczoraj wizytę tj. 13.10; a ta taka docelowa kwalifikacyjna na fundusz będzie 20.10. Coś mi mówił o zastrzykach, że da mi już na następnej wizycie, ale byłam oszołomiana tępem, że nie dopytałam co i jak. Trudno, dopytam w poniedziałek. Normalnie już nie mogę się doczekać :)

A do jakiego dr chadzacie? My byliśmy u dr J. Pał...... ;)
 
Ostatnia edycja:
Witajcie dziewczyny

Tola - mnie przed stymulacją też coś wzięło, ale pomogła herbata z imbirem, miodem i cytryną, mleko z czosnkiem i masłem, maliny. Dr powiedział, że mam brać rutinoscorbin, paracetamol i wapno. Miałam kaszel i to taki porządny i katar.

liskka, calineczka - powodzenia na Waszych jutrzejszych wizytach.

Hess - witaj na forum.

Ja już po wizycie, estradiol prawie 500, progesteron 0,117. Mam 13 pęcherzyków, wielkość 7-12 mm, na prawym jajniku więcej mniejszych, a na lewym mniej, ale za to większe. W czwartek kolejne podglądanko.
 
Haha, my też u Dr. Pałaszewskiego:-)
A bierzesz już tabletki anty?

Tak, biorę - od wczoraj właśnie. To niby w celu zablokowania jajników. A za tydzień wspominał coś o kolejnym leku - zastrzykach?? Coś na zablokowanie przysadki mózgowej. Ale nie wiem co i jak, bo nie dopytałam.

Swoją drogą....lekarz ma specyficzny styl bycia.....taki zbyt "luzacki"....przynajmniej my mamy takie odczucia. Ale grunt, by był kompetentny. Chętnie odpowiadał na wasze pytania? Na nasze odpowiadał, ale zanim to zrobił, to sobie żartował.
 
No właśnie ten lekarz jest specyficzny, przypomina mi trochę Maćka Maleńczuka:-)
Może i jest dziwny, ale za to zaplusował swego rodzaju empatią, wsparciem, dobrym słowem, porównał in vitro do wojny, z której musimy wyjść zwycięzko;-)Ja antyki biorę od 13 dni;-)
 
Hess, a dużo masz podwyższony cukier?Jakie leki bierzesz?
Ja mam podwyższony odkąd pamiętam, tzn. jak norma jest od 70 do 99, to mam tak 115, a od 125 stwierdzają cukrzycę.

Ostatnio miałam 87 mg/dl (a normę mam 70-100) ale to poleku taki mam wynik. Biorę Metformax 500mg 2xdziennie. A przed lekami miałam stwierdzoną cukrzycę I stopnia, czyli jeszcze nie taką groźną, ale jednak.
 
reklama
No właśnie ten lekarz jest specyficzny, przypomina mi trochę Maćka Maleńczuka:-)
Może i jest dziwny, ale za to zaplusował swego rodzaju empatią, wsparciem, dobrym słowem, porównał in vitro do wojny, z której musimy wyjść zwycięzko;-)Ja antyki biorę od 13 dni;-)

To fakt, jak mu mówiłam, że "mam nadzieję, że się uda" to on odpowiadał, że "a co ma się nie udać, młoda jesteś, macica ok itd". O i mówił do nas na "Ty" :). I generalnie był optymistyczny, jednak trzeba nieco przywyknąć do żartów :D

Ty już 13 dni, ja jestem na 2 dniu, więc kompletny początek, a w ogóle zaczęłam brać je od 5 dc. Jeszcze tylko za tydzień formalna wizyta, formalna kwalifikacja i dalsze postępowanie. Fajnie, że właśnie podszedł do tego tak, że po co marnować czas, jak jestem w dobrym dniu cyklu :).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry