Buniaczek - będzie dobrze, na pewno wysoka betka
Za pozostałe dziewczynki też kciukam
A ja dziś po podróży do Lublina... oczywiście z niespodziankami, bo trafił mi się między innymi alarm bombowy i ewakuacja sądu...
Ale mam dzisiaj jakieś filozoficzne podejście do życia i za bardzo się nie przejęłam...
Bardziej się przejmuję tym, że znów mniej ciągnie, już od wczoraj... w sobotę wieczorem ciągnęło mnie bardzo, tak że musiałam wziąć no-spę... wczoraj niewiele, dzisiaj też jakoś tak średnio...
Chciałabym żeby był już czwartek, chciałabym zobaczyć wysoką betkę i pęcherzyk tam gdzie trzeba
Hess - ja byłam spuchnięta po menpurze, gonapeptylu nie brałam.... ale ponoć po menopurze to normalne, tak jakby się woda zatrzymywała w organizmie... Lekarz mówił, że zejdzie, ale jak na razie nie zeszło... no ale jak już kiedyś wspominałam, jeśli się to przekształci w tak oczekiwaną "otyłość brzuszną" to nie mam nic przeciwko
