kate_p7 udanej wizyty Kochana, samych dobrych wieści :-)
Lilia Słoneczko dobrze ,że się odezwałaś , bo już się martwiłam:-)
Ja jestem w trakcie antyków , za tydzień we wtorek mam wizytę ....ureaplasmę wyleczyłam , więc i nowe nadzieje . Obiecałam sobie nie przeżywać porażki zbyt bardzo , ale nie wiem co z tego będzie
A Ty nie myśl w ten sposób, Nie wolno

Wiem , czas strasznie się dłuży. Ale gdzieś tam czekają na nas wszystkie , nasze małe wielkie cuda.
Ja też jestem wściekła , na lekarza , bo przecież mógł mi zlecić od razu badanie na ureaplasmę , na siebie , bo mogłam gdzieś o nim wyczytać i jest mi strasznie , ale to strasznie źle i wstyd okropny ...ponieważ mimo tego ,iż naprawdę cieszę się ze wszystkich pozytywnych bet dziewczyn na forum , to gdzieś w środku jest mi przykro , że to nie ja ....
Lilia Ty cierpisz z powodu dopytywań o bobaska , a ja na odwrót ....matka wciąż mi powtarza ,że na cholerę nam dziecko , skoro już je mamy . I marnie obchodzi ją to ,że nie jest dzieckiem biologicznym mojego M i ma już prawie 12 lat. Mąż bardzo ją kocha , ale chce mieć swoje dziecko , takie od noworodka , ja zresztą też chcę naszego wspólnego dziecka ....
Jejku ale mnie wzięło na smęty z rana
