reklama

Kto po in vitro?

bunieczek29 wszystko się wyjaśni za parę dni, a teraz trzeba zachować spokój bo jeśli mimo wszystko ciaza przebiega prawidłowo(nie takie cuda się zdarzają) to poronisz ale ze stresu! nie masz już na nic wpływu. Siłą dzieciaczka z jajowodu czy gdzie sobie siedzi do macicy nie przeciągniesz...jeszcze nie jest czas na płacz...

mam fatalny dzień dzisiaj zaspana bylam i załadowałam sobie crotlimazol bo mnie swedzialo i nie wiem czy mogę teraz zaaplikować estrofem, do tego mój zmiennik mi się rozchorowal i będę miała dzisiaj hardcore w pracy na szczęście wizyta na 19.20 ale martwię się bo może po transferze będę musiala chodzic do pracy bo 2 tyg go nie będzie:baffled:


aisa77, quinnie, lilia cy za ten clotrimazol lekarz mnie opiepszy bo endo nie będzie mogl zmierzyć??może do 19ej spłynie??
 
reklama
Kate ciezka sprawa z tym clotrimazolem....jak leczylam sie w De to moj lekarz mowil ze zawsze jak mam jakies pierwsze obiawy ze moze sie cos dziac to mam uzywac masc lub czopki z clotrimazilu( byle czipkow nie uzywac w dniu badania), a w Pl dostalam opieprz....wiec to chyba zalezy od lekarza ;( a ty estrofem bierzesz dopochwowo ?
 
bunieczku nie stresuj sie ,teraz potrzebujesz spokoju,wiec nie zamartwiaj sie na zapas...jeszcze nic nie jest przesądzone...jutro masz kolejna wizyte ...bedzie dobrze ...wyjasni sie napewno...
dziewczyny jutro 19.11 betujemy jutro...jak tam u Was? cos sie dzieje?
 
Witam
Asia Ty laeczyłaś ureaplasmę? A Twój M też musiał profilaktycznie czy miał tą bakterię?:confused: Bo my pierwszy raz sie zbaladliśmy na myco i urea i tylko mężowi wyszła urea:szok:a mnie nie:dry: i tez sie wnerwiam na samą siebie że dlaczego dopiero teraz to zbadaliśmy a M ma tak słabe nasienie ale każda z klinik mówi że jest z czego wybrać ( chodzi o plemniki)
A jak długo się leczyłas?
My mamy na 10 dni unidox 2*1 i ja pfumacin na noc globulke żeby mi się grzybica nie przyplątała. 2 grudnia jedziemy zrobić badania kontrolne a po 2 tyg wyniki i jak będzie ok to zaczynamy stymulację
 
Tola kiedy podchodzisz do kolejnej próby?
Przed chwilą właśnie poszedł w ruch pierwszy zastrzyk gonapeptylu :tak:
Ehhh jakiś pesymizm mnie dopadł, że to się wogóle nie uda :-(
Dziś córa wstała i mówi, że ona chce mieć siostrzyczkę odda jej łóżeczko i będzie się bawić z nią. Aż mi serducho na pół rozerwało. Coraz częściej o tym mówi. My tematu nie poruszamy z nią o rodzeństwie. Bo jak dziecku wytłumaczyć, że nie wychodzi...
Nie da się ukryć mam doła...
 
Dziękuje jeszcze raz dziewczyny za słowa otuchy, dzięki wam lepiej się czuje. Macie rację muszę wziąć się w garść i coś ze sobą zrobić a nie siedzieć i płakać. Jutro jadę a wizytę ale muszę zabrać ze sobą w razie czego rzeczy do szpitala więc idę się pakować. Wiem, że to głupie pytanie ale co ja mam ze sobą zabrać? nigdy jeszcze nie leżałam w szpitalu prócz porodówki ;-)ale tego akurat nie pamiętam.
Prócz piżamy i szlafroka, kapetków to co jeszcze? to jest nowy oddział.
 
Tola32 - nie załamuj się, będzie dobrze. Córeczka jest optymistką, wie że chce mieć siostrę i tak będzie :tak: Najwyżej poczeka jeszcze chwilkę ;-)

calineczkaa - skoro dyrektorce mówiłaś, że zapalenie masz, to reszcie też tak mów. Albo powiedz, że po zabiegu nie doszłaś do siebie jednak, że się źle czujesz i lekarz zadecydował o zwolnieniu jeszcze.
U mnie w robocie wiedzieli, że się leczę (no, tylko wtedy to nie in vitro) i na szczęście miałam wyrozumiałą kierowniczkę i pozwalała mi wychodzić do lekarza kiedy potrzebowałam. A koleżanka z pokoju, wiedziała przez co przechodzę, bo sama też się starała i nie mają dzieci (koleżanka już po 50-tce jest, więc te starania były dawno temu). I też poddawała się in vitro, jak to raczkowało. Gdy jej opisuję teraz co i jak, to mówi, że punkcję miała przeprowadzoną na żywca.....:baffled: Ledwo zeszła z łóżka i ledwo dożyła następnego dnia podobno :szok:

Dziewczyny, trzeba wziąć się do roboty i wreszcie przełamać złą passę i sypać tu na forum samymi dobrymi wiadomościami.
Bunieczek - Ty pierwsza!!! Koniecznie!! ;-)
 
Tola to przykre co piszesz, wierzę że nie jest Ci łatwo gdy Twoja córka pyta o rodzeństwo, jednak wydaje mi się że jesteś w znacznie lepszej sytuacji niż większość z nas która marzy chociaż o jednym cudzie... Nasze domy są dopiero puste, smutne, szare, ciche i wypełnione niespełnionymi pragnieniami. Doceń to że masz córkę i masz dla kogo żyć... Nie chcę w żaden sposób Cię urazić, nie chcę też licytować się kto ma gorzej... Czasem po prostu wolałabym być na Twoim miejscu... Mieć w domu tą radość, szczęście i miłość, nie uciekać przed wszystkimi i zastanawiać się dlaczego po 5 latach walki moja ciąża trwała tylko 6 tygodni.
 
reklama
Hess Dziewczyny pisze:
Bunieczek[/B] - Ty pierwsza!!! Koniecznie!! ;-)

obyś miała rację :-) bardzo bym chciała, żeby się wyjaśniło na +



19: justys8782 - wysoka beta!

19: mcmaja - wysoka beta!
19: gos1512 - podglądanie pęcherzyków
19: danii - punkcja
19:bunieczek29- szukanie pęcherzyka


jutro nasz wielki dzień, trzymam kciuki za was i za siebie aby był pozytywny.:tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry