reklama

Kto po in vitro?

Milkaa, ja nie mialam, bo udalo mi sie pobrac tylko 4 komorki (a "wyprodukowalam duzo, duzo wiecej wiec bylo mega rozczarowanie). Z tych 4 tylko 2 sie zaplodnily i rozwijaly. 2 tez mi podano (w 3 dobie) jedna ze mna zostala i dzis juz biega i psoci :-)
 
reklama
Dziewczynki, no właśnie ja dostałam jakiegoś podrażnienia po transferze.
Czyli, najlepsze jest szare mydło?Te podrażnienia to od luteiny?Bo dziwne, że odczuwam je po transferze, wcześniej nic mnie nie swędziało.
Milka, nie możesz w ten sposób myśleć, pomyśl tak, że może ten co masz w brzuszku, rozwinął się do blastki, tylko o tym nie wiesz, mi się wydaje, że u Ciebie jest taka sama sytuacja, zarodki przestały sie dzielić, a Ty masz jedyną blastkę w brzuszku, oczywiście można domniemywać tak, ale też dlaczego miałoby się tak nie stać, bo jak ja bym miała swoją blastkę wszczepioną w 3 dobie, to na podstawie innych zarodków, które się zatrzymały, też mogłabym sobie pomysleć, że i ona się zatrzyma w rozwoju, a jak widzisz zdarzają się pozytywne zaskoczenia!!!!!Nie wszystko jest przekreślone. Wiesz, że w in vitro nie można wszystkiego przewidzieć!!!Gorsze zarodki sie implantują, inne nie. Może masz zajebiste warunki, w sensie endometrium, i jest mu super w Twojej macicy i postanowił się w niej zostać na dobre?Błagam, trochę nadziei w tego maluszka!!!Zresztą sami lekarze mówią, że najlepsze środowisko to macica matki, a nie sztuczne pożywki!!!!Poza tym, mój blastuś nie rewelacyjnej klasy, więc różnie może być, póki co robię wszystko o czym wiem, że może pomóc, aby został ze mną na dobre;-)
Hess, dzwoniłam na tą infolinię u nich na stronie dla pacjentów z programu, tam jest podana komórka 795.... dalej nie pamiętam, i prosiłam aby mnie umówili na konsultację, ja po prostu musiałam wiedzieć, co z moimi zarodkami, nie mogłam żyć w niewiedzy, bo cały czas o tym myślałam;-)Punkcję i transfer przeprowadzał Pałaszewski.
 
kasik36, lilka

dziękuje za odpowiedz:)

kasik jeszcze chwilke i będziesz mnie dopisywać, muszę trochę o Was poczytać.. od jutra zaczyam brac eurythox..
i zastanawiam się czy mogę zrobić prolatyne z obciążeniem pomimo brania tego leku.
W skrócie - jestem p 3 IVF ( 5 transferów)- nigdy nie było zagnieżdżenia zarodka, 3 podejścia w invicie- teraz zaczeliśmy przygodę z NOVUM
 
Ostatnia edycja:
ja jestem po wizycie u genetyka i mam wyniki krwi - wszystko prawidłowe :-). Także spokojnie już mogę odetchnąć, bo ostatnie 2 tyg to był dla mnie koszmar.
Mało już pojawiam się na forum, ale podczytuję Was w miarę na bieżąco i kibicuję Wam wszystkim i nowym staraczkom:) Przesyłam fluidki ciążowe i trzymam kciuki żeby nadeszła kolejna fala na wątku ciężarówek:)
 
Cześć dziewczynki,

Widzę, że jutro ważny dzień i dużo będzie się działo :tak:

Bunieczek, mam nadzieję, że Twoja beta przyrosła i znajdzie się jutro ten Twój pęcherzyk w odpowiednim miejscu.

mcmaja i Jutys życzę wam wysokiej bety, ktoś wreszcie musi na tym forum wnieść trochę radości :-)

Gos1512 na pewno jutro będzie już dużo ładnych pęcholi do pobrania :tak:

Ja powoli się zaczynam bać przed jutrem, zaczynam sobie przypominać ten stres z poprzednich razy. Ja włąśnie z tych, co niby trochę tych komórek się zapładnia, ale niestety przestają się rozwijać, więc tez nigdy mrozaczków nie miałam, więc i tym razem na to nie liczę.
Niestety nikt nigdy nie podał przyczyny dlaczego tak się dzieje.
Możecie proszę mi powiedzieć jak to jest z tym anansem i olejem lnianym, od kiedy, jak długo i ile tego brać?

Hess nie wiem jak w Warszawie, ale w Gdańsku po punkcji poszłam do rejestracji i zgłosiłam, że proszę o telefon od embriologów, a jak raz już zadzwonili to pytali czy na dzień następny też życzę sobie telefon i tym sposobem dzwonili do mnie codziennie.:-)
 
Hess i Calineczka - to ja można powiedzieć jestem blisko obu was jeśli chodzi o miejsce zamieszkania ;) Moi rodzice mieszkają właśnie w Pyrach i tam się wychowałam i tam często bywam a mieszkam obecnie bliziutko Białołęki, bo w Markach :) jeżdżę na Białołękę na rowerze :)
Milka - musisz wierzyć w swojego kropka, chociaż wiem, że jest trudno... tak jak napisała Calineczka - u Ciebie ma na pewno lepiej niż w laboratorium i może dzięki temu się rozwinie... pisałaś już, kiedy betujesz?
Calineczka - i ja mam uwierzyć, że do tej pory dzielnie i regularnie sprawdzałaś wszystko a teraz z betą wytrzymasz aż tak długo? Nie kusi cię, żeby betować trochę wcześniej? Wiesz, ja miałam wykupione te weryfikacje i jak się okazało słusznie, bo po pierwszej miałam znacznie zwiększoną dawkę lutki bo progesteron miałam trochę niski... szkoda że nawet jak zrobisz te badanka sobie w pakiecie, to nie będzie cię mógł nikt skonsultować... ale od czego jesteśmy my? ;P

Dziewczyny z Warszawy - czy któraś ma do polecenia ginekologa z LuxMedu? Jak 25 pójdzie wszystko dobrze, to już nie będę mogła chodzić do dr P bo pani w rejestracji powiedziała, że Invicta nie prowadzi ciąż.... więc muszę znaleźć kogoś fajnego a akurat w Luxmedzie mam wykupiony pakiet....

Kochane, jutro 19 listopada, dla wielu z was ważny dzień! Trzymam kciuki za wszystkie, ale najmocniej za wysokie bety!!!!! Oby ta fala w końcu ruszyła! :tak:
 
Coleta i Liskka dziekuje za odpowiedz:) Calineczko masz racje :) dziekuje kochana za te slowa.Musze czekac i wierzyc w moja kropeczke.A powiedz co robisz po transferze zeby zwiekszyc szanse?slyszalam o ananasie ale podobno nie mozna przesadzic z nim.Ja jem od transferu gruby plaster dziennie. Masz jeszcze jakies inne sposoby?do kiedy jestes na l4?Ja jutro juz wracam do pracy.
 
reklama
Sykatynko planuje testowac 25.11:)
Dani trzymam kciuki za jutro mam nadzieje ze tym razem zarodki pieknie sie rozwina.Mamy podobna sytuacje.Mogla bys mi napisac przebiego ostatnien punkcji?ile mialas komorek?i kiedy przestaly sie dzielic?Dotrwal ktorys do blastki?Zycze wszystkim dziewczyna jutro powodzenia :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry