Dziewczynki, no właśnie ja dostałam jakiegoś podrażnienia po transferze.
Czyli, najlepsze jest szare mydło?Te podrażnienia to od luteiny?Bo dziwne, że odczuwam je po transferze, wcześniej nic mnie nie swędziało.
Milka, nie możesz w ten sposób myśleć, pomyśl tak, że może ten co masz w brzuszku, rozwinął się do blastki, tylko o tym nie wiesz, mi się wydaje, że u Ciebie jest taka sama sytuacja, zarodki przestały sie dzielić, a Ty masz jedyną blastkę w brzuszku, oczywiście można domniemywać tak, ale też dlaczego miałoby się tak nie stać, bo jak ja bym miała swoją blastkę wszczepioną w 3 dobie, to na podstawie innych zarodków, które się zatrzymały, też mogłabym sobie pomysleć, że i ona się zatrzyma w rozwoju, a jak widzisz zdarzają się pozytywne zaskoczenia!!!!!Nie wszystko jest przekreślone. Wiesz, że w in vitro nie można wszystkiego przewidzieć!!!Gorsze zarodki sie implantują, inne nie. Może masz zajebiste warunki, w sensie endometrium, i jest mu super w Twojej macicy i postanowił się w niej zostać na dobre?Błagam, trochę nadziei w tego maluszka!!!Zresztą sami lekarze mówią, że najlepsze środowisko to macica matki, a nie sztuczne pożywki!!!!Poza tym, mój blastuś nie rewelacyjnej klasy, więc różnie może być, póki co robię wszystko o czym wiem, że może pomóc, aby został ze mną na dobre;-)
Hess, dzwoniłam na tą infolinię u nich na stronie dla pacjentów z programu, tam jest podana komórka 795.... dalej nie pamiętam, i prosiłam aby mnie umówili na konsultację, ja po prostu musiałam wiedzieć, co z moimi zarodkami, nie mogłam żyć w niewiedzy, bo cały czas o tym myślałam;-)Punkcję i transfer przeprowadzał Pałaszewski.