Bunieczek - ja nie wiem, gdzie ty leżysz, ale mi ręce opadają, że lekarze ci mówią, że ich zdaniem nie ma pęcherzyka w macicy, jeśli ci jeszcze dziś nie zrobili USG... i od razu chcą laparoskopię... to jest jakaś masakra chyba... przecież beta ci przyrasta, nie rozumiem dlaczego zakładają od razu to, co najgorsze... trzymaj się tam cieplutko, sama jesteś czy mąż jest z tobą?
Calineczka - nie mogę się powstrzymać i wkleję odp. z Novum:
Lista pytań - novum
Za wcześnie jeszcze na objawy, jedyne objawy, jakie mogłabyś odczuwać teraz, mogą być związane nie z ew. ciążą, ale z luteiną i estrofemem, bo nawet jeśli doszło już do implantacji (chociaż z tego tekstu wynika, że to powinno być dopiero dziś/jutro), to dopiero po zagnieżdżeniu się zaczyna wzrastać beta, a to ona w dużej mierze jest odpowiedzialna za pojawiające się objawy.... Rozumiem Twoje doszukiwanie się objawów, bo pamiętam, że te dni po transferze dłużą się straaaaaszliwie, ale na razie to po prostu niemożliwe
Quinnie - jak będziesz chciała drążyć temat, to chętnie pomogę, w przyszłym tygodniu mam spotkanie ze znajomą panią psycholog, z którą pracuję w tym temacie, więc mogę podpytać o różne rzeczy w tym kierunku

Ale nie zmienia to faktu, że nadal bardzo, ale to bardzo mocno życzę Ci, żeby jednak było inaczej, niż myślisz

Szkoda, że tak długo musisz czekać na wynik bety, pod tym względem inviktę uwielbiam - po półtorej godziny wszystko można już sprawdzić przez net
Hess - jak tam pęchole?