Już jestem w domu, ale tak, byłam w Św. Zofii. Naprawdę, ten szpital jest godny polecenia, troszkę się naczekałam, ale po raz pierwszy od jakiegoś czasu wyszłam z wizyty spokojna i pewna tego, że wiem na czym stoję. I tym samym i ja dołączam do grona czekających na hrabiankę @ !!!!
Jeśli nie przyjdzie do końca grudnia, mam się zgłosić na dyżur do tej lekarki. Jeśli przyjdzie, to mam się zgłosić do niej na kontrolę zaraz po @. A powiedziała jeszcze, że nawet jakby miała się nie pojawić i trzebaby było jakoś działać, to ona mi nie zrobi łyżeczkowania tylko histeroskopię

A tym samym, jeśli normalnie przyjdzie, to teoretycznie w następnym cyklu wg dra Pałki mógłby być transfer... chociaż w czwartek przejdę się w końcu do mojej prof. Jerzak, niech się wypowie, czy z taką homocysteiną jest bezpiecznie się starać, czy lepiej ją obniżyć...
W poniedziałek zapobiegawczo spróbuję się zapisać do kunickiego w okolicy świąt - wtedy powinna sie pojawić hrabianka, niech i on powie, jak sugeruje działać.
Powiem wam, że po wizycie u tej lekarki jestem jakoś pozytywnie nastawiona, uspokoiła mnie bardzo... jakoś tak zaczęłam wierzyć, że wszystko będzie dobrze...