Kiki dziękuję za przekazanie wiadomości :-)
Kochane jestem już w domu....
W drodze do kliniki podjechałam na stację benzynową i wysiadając z auta poczułam jak wypływa ze mnie ogromny skrzep....był tak wielki ,że spodnie wypchał mi jak przesikany pampers....dosłownie....:-( Szybko zapłaciłam za paliwo i pędem do kliniki..
Jak wysiadłam przed kliniką to kolejny ogromny skrzep zalał mnie tak ,że krew wypływała mi autentycznie z butów, które chwilę temu wylądowały w koszu. Idąc przez parking zostawiałam ślady krwi. Nie muszę mówić jaka byłam przerażona.
Lekarka zrobiła mi usg i zaraz dzwoniła czy jest wolna sala operacyjna....endometrium miałam 18 mm , a w niedzielę 10 mm.
Oczywiście stymulacja znów przerwana ....:-(
Najgorsze jest jednak to ,że istnieje spore prawdopodobieństwo , jak to powiedziała lekarka , iż przyczyną krwotoku mogą być zmiany nowotworowe :-

-

-( Wysłano cały materiał z zabiegu na hist-pat i to na cito....za 3 tyg mam dzwonić , czy jest wynik, a jak przyjdzieszybciej i będzie zły , to sami do mnie zadzwonią ...już się tego boję .
Na razie mam brać antybiotyk i za 10 dni do kontroli.
Jestem mega przerażona....