Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Dorota, ja w 11 dpt pieciodniowego zarodka (jednego) miałam 724.... Też się bałam ze za dużo i dopatrywalam się nie bliźniaków bo to było prawie niemożliwe, ale bałam się zasniadu... A okazało się ze po prostu silny maluch się trafił![]()
Moniusia, też mam podobne problemy towarzyskie, tyle, że dzieci moich koleżanek teraz też mają już dzieci i słuchanie o PROBLEMACH 20-sto latek z zajściem w ciążę po 3 miesiącach! starań mnie przerasta, unikam ludzi z takimi PROBLEMAMI jak ognia. Zresztą wiecie o czym mowa. Jak ktoś latami dzieci nie ma, żyje w rygorze "to mi wolno, tamtego nie, suplementy ciążowe non stop, aż wstyd po paru latach do apteki osiedlowej chodzić", zjeździ całą Polskę po lekarzach i wiecznie dziaduje bo cała kasa idzie na marzenia o dziecku a znajomi w kółko pytają "dlaczego na wczasy nie jeździcie, przecież dzieci nie macie to was stać" to słuchanie takich pierdół tylko drażni. Nie, DOPROWADZA DO KUR..SKIEGO SZAŁU!Wybaczcie inwektywy ale człowiek w naszej sytuacji ma swoją wytrzymałość.
I Moniusia, wybacz, że to napiszę, ale ja bym niczego w przygotowaniach nie lekceważyła. Niczego. Bo czasem od takiej "pierdoły" jak na przykład TSH zależy czy zarodki się zaimplantują albo czy UTRZYMASZ ciążę, którą z takim trudem wywalczysz. Moim zdaniem lepiej zrobić za dużo niż za mało i potem się zastanawiać czy zrobiłam wszystko co się dało. Sorki, doła mam, trzęsę gatkami czy moje zarodki są zdrowe... I co potem...
Ja w Egipcie bym się non stop bała, że coś złapię i wszystkie dotychczasowe badania - prywatnie płatne - diabli wezmą: ameba, żółtaczka i cholera wie co jeszcze... Super relaks![]()
byłam nad Bałtykiem 
dziewczyny ale nie linczujcie mnie za "złote rady" to tylko moje przemyślenia i obserwacje i przypadki znajomych którzy własnie po 6 lat się starali.
podziwiam Was za siłę jaką macie aby podchodzić do kolejnych razów, prób- koszyuje to nie tylko kupe kasy, ale przede wszystkim nerwów.
też mnie wkur.... mówienie w stylu; nie myśl o ciąży, dzieciach to w końcu będzie. albo: ciąża sama przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie.
wiem, najlepiej radzic jak się nie jest w tej sytuacji, ale proszę nie mówcie że nie mam o tym pojęcia bo swoje też przeszłam, nie bądzmy przykrzy, proszę.
życzę Wam aby wreszcie się udało.