• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Kochana jak bym miała długi to bym chyba umarła... Mialam jajniki po 14 cm... Wode itd. Pobrano 24 komórki z czego 8 bylo dojrzale zaplodniono 6 dotrwaly 3 i zamrozono je w 3 dobie.Bardzo silnie reaguje na stymulache, ale komorki bardzo pozno u mnie dojrzewaja... Stymulowal mnie dr G. Teraz do crio przygotowuje mnie dr M, cykl sztuczny
Masarka, nie zazdroszcze. Najwazniejsze ze juz wszystko opanowane, teraz byle do bety:) pozytywnej oczywiscie! :)
 
Ja chodzę do mojej dr z kliniki leczenia niepłodności. Czuję się poprostu pewniej jeśli lekarz zna całą moją historię, podchodzi delikatniej do takiej ciąży a ja mogę zadzwonić czy napisać o każdej porze dnia i nocy (mam nr komórkowy), itp. Ale przeciwwskazań, żeby iść gdzie indziej chyba nie ma. Z tym, że nie kazdy ginekolog może się znać tak dobrze na lekach, które bierzemy więc dobrze znalezc takiego, który będzie wiedział jak zmniejszać ich dawki i kiedy odstawic.
Popieram:) - W mojej pierwszej ciąży dojeżdżałam do klinik do 12 tygodnia - do badań prenatalnych. Po tej wizycie lekarka mi sama powiedziała że mogę poszukać lekarza u siebie bo to już "normalna" ciąża i że mogę już odstawić leki. A wolałam być pod okiem lekarza który wie co to znaczy procedura in vitro, aby nie zarzucić sobie że coś zawaliłam przez brak suplementów i leków:)
 
Hej Dziewczyny. Wrocilam z Poznania.
Bylam robic wyniki z M przed IVF. Wszystkie ok na moje oko....tylko to TSH...3.83 . :crazy:
Jak myślcie czy jest szansa zeby w lutym podejsc do ivf...szukam teraz endokrynologa a od jutra sama zwieksze dawke:dry:
Jakie mialyscie TSH jak podchodzilyscie do in vitro?
Ja miałam 2,01 I lekarz stwierdził że jest ok bo powinno być do 2,5. Ale biorę eutyrox 0,25 bo przed procedura miałam coś ok 2.8.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry