reklama

Kwietnióweczki 2008

Agusia - daję raz, czasem dwa razy dziennie po 10-20 ml, Pati jak więcej nie chce to wypycha smoczek z ust językiem, przestaje ciągnąć. Zazwyczaj chce się jej pić jakieś półtorej godziny po karmieniu jak kładę ją do łóżeczka po południu, gdy jest gorąco. Czasem tez pod wieczór.
I śpimy przy otwartym oknie, calutką nockę. Czapeczki nie zakładam, ma wokół łóżeczka ten ochraniacz, który pewnie zatrzymuje powietrze, chociaż jest tak stojące, że powiesić można widelec. Rano jest ciut chłodniej to podczas karmienia zakładam jej na bodzio spodenki.

No a za niecałe dwa tygodnie Pati czeka przeprowadzka :)
Gdy skończy się rok szkolny moje dzieci zaczną dzielić ze sobą pokój. Bo skoro DD nie będzie musiał wstawać do szkoły rano a Pati przesypia zazwyczaj nocki to może być z nim w małym pokoju (tam jest chłodniejsze, świeższe i chyba zdrowsze przez to powietrze). A rodzice i piesio będą sami w dużym :)

Kasiak - no to gratuluję takiej dużej Emilki :) A skoro nie płacze i bączki puszcza to chyba jej brzusio nie boli. A na ten obrzęk to dobrze działa Altacet z żelu, próbowałaś może?
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ha!

Proszę o pochwały. Wykapałam nakarmiłam i połozyłam spać dwoje dzieci:-) a do tego wszytskiego jezscze sama się wykąpałam i wyprostowałam sobie włosy:-p:rofl2:

...Nianiu pisałaś kiedyś że one mogę zielenieć a skąd te kłaczki?[/COLOR][/SIZE][/FONT]

Kochanie ja pisałam o gilkach w nosie które są zielone. Z kupek jestem cienka:blink::happy2:

NiaNiu porażka żebym o kupach nawijała:-) no mój Amirek wpieprza nie je ale waga aż tak mu nie idzie do góry....a moja małżowinka masz rację egzotyczna rasa mój małż jest z maroko....:-)



wiedziałam :cool2::wink: fajnie tak, egzotycznie :-p
 
Niania jstes Wielka!!!!!!:-):-):-):-)

Powiedzcie mi czy Wasze dzieci chowacie na kranowie czy wodzie butelkowej tak jak ja??? bo mam problem teraz dopiero zauwazylam ze nie mam wody cholera jasna a juz nie mam jak isc kupic :-(:-(:-( i dalam mu herbatke niesety juz na kranowie..... a tu nagle gdy std i owad Dominik przynosi mi 2 butelki wody bykly schowane w szafce... jeju i maly jakis niepsokojny czy to zbieg okolicznosci czy zaczyna pobolewac go brzuszek jak myslicie????:-(:-(:-(
 
Jestemy i my:-)

Dziewczyny a ile Wasze maluszki spia w dzień? Bo ja mam wrazenie ze moj Marcelo to coraz mniej:blink: pospi godzinkę albo i nie..Jak jest w wozku to spoko bo przejade się z nim po ogródku i zasypia, ale w lozeczku to raczej nie bardzo:blink:help

Jeju dziś znowu je po 60 ml i to mam wrazenie, ze mu wmuszam. Moze ja faktycznie powinnam zrobic dłuzsze przerwy w jedzeniu a dawac wiecej:confused:

Dobra zjadł 90 ml uffff:-p



Iwonka
AD1. Tu specem bedzie Iza:-pAle mysle, ze nalezy obserwowac rekacje dziecka. Z tego co wiem jak maluch glodny to krzyczy "laaaaa". Ja bym zrobiła tak, ze zaczełabym pisać np przez pierwsze trzy dni pory karmienia i spania. A potem przeanalizowała to wszytsko i podjeła decyzję.
Moze zapisuj np na koniec dnia po cąłym dniu i tak przez kolejne 3 dni.Pokazuj tu a my wspolnie coś zaradzimy.
ad2. no własnie na wszytsko milion teorii, zgłupiec mozna. Dla mnei logiczne jest ze ciezko jest zasnąć z najedzonym brzuchem i wcale fajnie się nie spi, ale widac nie zawsze i nie kazdy:happy:



ad1. Tyle ze w przypadku Natalki zamieniony jest dzień i noc i tak jak pisze Iza chyba warto na poczatku zmniejszac ilosc snu dziennego zeby nocki były lepsze:tak:

ad.2 zrozumiałe:-)

ad3.super:rofl2: u nas podobnie:rofl2:


Kasia a ile Maksio spi, w sensie kiedy i po ile w dzień? To jakis stały rytm czy jak popadnie?



Oj warto warto:tak: My mamy całą kolekcję(5 płyt). Maks słuchal jej od pierwszych dni po porodzie i do tej pory z nimi zasypia i bardzo je lubi. I wiecie co moze to zgieg okolicznosci ale rosnie z niego ciepły , wrazliwy i muzykalny chłopiec:-)

Kasia jak było dzis w nocy u Ciebie?
Mój wstał o 2 (tu 120 ml) a potem 5.20. Myslałam, ze chce jesc ale zjadł tylko 30 ml, wiec juz wiem ze jesli dzis bedzie taka akcje to pewnie chodzi o smoka a nie o jedzenie. Za to o 7 dziś zjadł, choc na poczatku sprawiał wrazenie ze nie chce:tak: Ale w końcu wciagnał 90 ml. Czyli na to wyglada, ze pierwsza przerwa Marcela to 6-7 godzin a druga chyba nie 3 h tak jak myslałam tylko dłuzej:confused:

NiaNiu

Maksia dzien wyglada nastepujaco
budzi sie o 6 marudzi z zamknietymi oczami:-)daje mu wode do picia i smoka bo mleka nie chce.. i w taki sposob Maksi spi jeszcze godzinke budzi sie zazwyczaj na dobre o 7 wtedy tez je mliko... pozniej poranna tolaleta i od 8 Maksio kima do 10-10:30 pozniej ...miedzy godz 11-12 jemy.. po jedzeniu idziemy spac i tu spimy okolo 3 godz gdyz zazwyczaj jestesmy na spacerku albo wystawiam go do ogrodu .,.. maly sie budzi okolo 15 troche po fika i o 16 papu poznie juz nie spi dlugo tak okolo 45 minut ...........jest 17 nie raz pare minut po ... i znowu fika ..po 19 tatus go kapie ja go ubieram karmie i maly spi budzi sie o 1 i 4 na papu i 6.................................i tak codziennie co za monotonny tryb zycia i jeszcze to mleko meleko:-D:-D:-D;-)
 
Niania jstes Wielka!!!!!!:-):-):-):-)

Powiedzcie mi czy Wasze dzieci chowacie na kranowie czy wodzie butelkowej tak jak ja??? bo mam problem teraz dopiero zauwazylam ze nie mam wody cholera jasna a juz nie mam jak isc kupic :-(:-(:-( i dalam mu herbatke niesety juz na kranowie..... a tu nagle gdy std i owad Dominik przynosi mi 2 butelki wody bykly schowane w szafce... jeju i maly jakis niepsokojny czy to zbieg okolicznosci czy zaczyna pobolewac go brzuszek jak myslicie????:-(:-(:-(

nie martw sie Alicjo nic mu nie bedzie... zbieg okolicznosci wrazie jak nie bedziesz miec wody mineralnej to kranowke pogotuj troszczeke dluzej i bedzie tez dobrze;-)
 
ALU ja kiedyś dawałam tylko kranową i nie stękał aż dziwne bo księciunia po wszystkim bunio boli hehehe....myślę jak Kasia zbieg okoliczności.....nic mu Alunia nie będzie......


 
hej Kobitki

Melduję się wieczorową porą

Dziś już w super humorku- małż mnie przeprosił i sobie pogadaliśmy i wyjaśniliśmy co nas bolało i przyznał mi rację a w przeprosiny kupił mi co..??-haha nie kwiaty jak pewnie pomyślałyście hihih- tylko bacardi:-):-)
Dziś spędziliśmy cały dzień razem wszyscy troje i było fajowsko.Nawet udało nam się obejrzec w 1 sklepie płytki Jeremi spał na rękach taty:-)
Potem poszliśmy na popołudniowy spacer i wroclismy o 20:30. chwila zabawy i Jeremi wykąpany najedzony jak zawsze swoją porcję wszamał i teraz grzecznie śpi.
Ja Wam pisałam że je 120ml ale 120 to On ma wody do rozrobienia mleka a jak wsypie proszek robi sie 150 i wciąga to jak zarłoczek:-)
Byliśmy u lekarza i Jeremiemu nic nie jest, to charczenie to może byc do 6 miesiąca. Uspokoiła nas.

Asiu małż właśnie słyszał od znajomej z roboty że w Suchym Lesie są fajne kafelki to może się tam wybierzemy tylko nie wiem jak tam czynne.

A co do wit d3 ja nie będę podawac Jeremiemu dziś rozmawiałam z pediatrą i powiedziała że jak jest niespokojny i marudzi to nie dawac w mleku jest i wystarczy.

No a już nie pamiętam co miałam napisac...chyba się położymy z mężem hahaha
buźkam Was mocno
do jutra:-)
 
Iwonka czas się wziąć do roboty kochana:tak: Bo malutka bedzie Twoim pierwszym i statnim dzieckiem (bo wiecej nie bedziesz chciała miec:blink:).
Ja napisze swoje zdanie. Jesli chcesz skorzystasz, jesli masz inne poglady olej to co napisałam.
Jest mi Ciebie cholernie szkoda i bardzo chciałabym móc spedzic z Toba kilka dni i Ci pomóc. Jest jak jest wiec musimy sobie poradzić tą drogą.
Skarbie mam kilka teorii (Marcel to moje drugie dziecko) natemat wychowaia dzieci, Kilka z nich mi wychodzi. Miedzy innymi własnie samodzielne usypianie. Fakt ja wiedziałam,ze nie moge dopuscic do noszenia czy lulania wiec od poczatku pamietalam o tym aby tegp nie robić.
Teraz w punktach zeby było bardziej konkretnie.
1. dziecko za natury rzeczy kiedy uspia marudzi i postekuje. Czasem jest to zasniecie w sekunde, czasem trwa kilka minut. Czasem jest przeplatane płaczem. Trzeba wtedy powstrzymac sie od interwencji bo zabiera sie dziecku tą zdolnosc.
2. na Twoim miejscu zaczełabym od ułozenia choc prowizorycznego planu dnia. Karmienia małej co 3 h a nie dawania piersi jako smoka:tak:!!
3. Twoija niunia sporo spi w dzień i moim zdaniem ma zamieniony plan dnia i nocy. Musisz to zmienic bo inaczej bedzie ciezko. To Ty ustalasz reguły wslu****ac sie w dziecko:tak: Nie dokładaj jej spac po jedzeniu bo dajesz jej sygnał ze tak się zasypia. Rozbudź ją, zabaw. Gdzies po godzinie pewnie zacznie ziewac. Przygadaj jej się, po drugim zienieciu odłóż mała do łozeczka, daj smoka i pieluszkę tetrową.Pogłaskaj i odejdz. Bedzie wrzask, podnies, lecz zaraz ja się uspokoi odłóz. Nawet jesli bedziesz robiła to tysiac razy. Daje Ci moje słowo honoru ze po 3 dniach bedziesz miała spokój. I tak do skutku. Ale podnos dopiero jak bedzie naparwdepłakała. Postekiwanie to normalne!
Jesli przesypia Ci pore karmienia budź ją! W Twojej sytuacji to bardzo wazne!!
4. Pilnuj godzin, bo dziecko przemeczone jest niespokojne i nie mozna go długo uspic!
5. Kołysanie to pierwsza (wbrew pozorom) bariera to samodzielnego uśniecia:tak:
6. Usypianie na klatce piersiowej to okropny błąd. Obiecajcie sobie z męzem , ze ani razu wiecej.
7. wieczorem pilnuj, zeby ne była przemeczona, to znaczy zeby spała maksymalnie do 1,5- 2 godzin przed kapielą ostatni raz.
Wieczorem musisz powtarzac ten sam rytułał. Np. Karmienie, troszke zabawy wyciszającej, przygaszenie swiatła (u mnie cała noc swieci się slaba nocna lampka), kapiel , smarowanko, papmersowanko;-):-) i do łózeczka. Ja właczam jezscze cicho kołysanki"usypianki bobasa". I koniec. A potem wychodzisz i robisz swoje. Mała krzyczy , wracasz, na raczki , jak tylko przestanie płakać odkładasz i tak w kółko. Napier bedzie to wiele razy, przy kolenym razie mniej i mniej.

8. Jak bedzie spała mniej w dzien w nocy bedzie szła spac po kolejnym karmieniu.

Skarbie jesli zdecydujesz się to zrobić nastaw sie na to ze czekają Cię trzy ciezkie dni. Ale obiecuje Ci, ze potem juz bedzie z górki.

Jesli chcesz mozemy sie zdzwonić. Moze jak pogadamy bedzie Ci lzej a co dwie głowy to nie jedna. Mozemy zaliczyć kiedyś taki wspolny "spacerek";-)

Jestem z Tobą sercem i czuje Twoja meczarnię..
Powodzenia. Jestem jesli tylko chcesz:happy:

Moje spacerki to w wiekszosci polegaja na wystawieniu misia do ogrodka;-) bo mama musi sie przeciezz poopalac:-p:rofl2:

Nianiu ja bym to tego planu jeszcze dolaczyla walek na meza bo mu z pewnoscia nerwy szybciej puszcza:-D a jak bedzie ogluszony to sie czepiac nie bedzie;-):-D

A tak powazniej Iwonka, to rezygnuj z tego kolysania jak najszybciej:tak:, bo pozniej to juz w ogole z tego nie wybrniesz:tak:. No my tez mielismy przeprawe z miesiac temu nawet pisalam ze walczymy:-D, no i sie chlopak przmogl, najpierw tacie trza bylo wytlumaczyc(bo tu to on go rozkolysal:-D),
co do karmienia to Bartolini w ciagu dnia ma cyca do woli:-)
my scislego planu nie mamy ale jakis sie tam zakroil i jest, nie bede sie rozpisywac bo po co;-), ale mniej wiecej to jest tak, pobudka, pampers, cyc, bekniecie,zabawa jak zaczyna byc marudny i zaczyna plakac wiec cyc (bo smoka nie umiemy:-(), jak widze ze zaczyna robic maskane oczka to go dokarmiam az jest FULL;-) (nie usypiajac) odbekam i do wyrka, i taki cykl sie powtarza, godziny bywaja rozne ale to wszystko jest uzaleznione od dnia bo wiadomo jak wstanie wczesniej, wczesniej kimnie:-), no i ostatnia drzemka konczy sie kolo 17:tak:, wtedy do 19 tylko cycamy i sie bawimy o 19.30 kapiel (nie je min.30 minut przed kapiela) o 20 cyc, bekniecie i do lozia i tak do 1.30( my spimy po cycu bo Polak jak glodny to zly;-):-D ), no i staram sie zeby nie spal 12 godz w ciagu dnia, zeby wiedzial ze non stop to sie spi tylko w nocy:-), a no i przy nocnym karmieniu matka milczy jak grob:-), nie gada nie spiewa co by za duzo nie myslal:-D;-)
ale to ja, plan moj sama wypocilam:-D wiec moze sie komus nie spodobac;-):-D, ale moze a noz cos sie przyda;-)


a zeby oduczyc bujania to cierpliwosc, cierpliowsc i cierpliowosc, jak sie rozbeczy to jak Niania pisze, na chwile do gory i z powrotem do lozka, bedzie protestowac ale sie w koncu wymeczy i usnie:tak:, trzymam kciuki
 
reklama
Dziendoberek ;]

An to fajnie ze doszliscie do porozumienia ale wiecie co po klotni zawsze jest zajebioza atmosera no nie???? hahahahaha
Dziewczyny macie racje on taki jakis pobudliwy wczoraj byl w mojej chyba wyobrazni bo juz zaraz myslalam czarno....... ciezko bylo go uspac bo za dlugo byl na czuwaniu chyba... i marudzil mi...ale nocka byla ok poza tym katarkiem jego cholernym....:crazy:

Dzis mamy szczepienie te 6 w 1 u mnie kosztuje 120 zł i chyba 4 takie sesje są co 6 tyodni a ta ostatnia dopiero jak maly skonczy roczek.....

teraz lezy w lozeczku sobie i se steka z karmieniem u niego bylo w nocy tak: o 20 potem o 2 i teraz mamy prawie 6 godzinke a on wypluwa mleko nie hcce no to poczekam az zglodnieje bo an raty to on mi jesc nie bedzie....i je mi juz coraz lepiej juz prawie 120 w nocy wszamal.. jak sie ciesze ;) i herbaki wczoraj w ciagu dnia jak nigdy wypil przez te dobe kolo 90ml to jego rekord... i plesniawa mu juz znika .. chyba juz nawet jej nie ma i nie wiem czy mam dalej smarowac czy nie?:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry