reklama

Kwietnióweczki 2008

Renia do tygodnia, tzn. do 7mego powinnam się rozsypać, ale nie wiem... Może coś ruszy... W innym wypadku w piątek jadę na porodówkę...
A jak Ci wypłukuje magnez, to szybciutko jakąś czekoladkę, bo jeszcze spadnie za mocno i co wtedy :-D:-D:-D:-D:-D Miłego wieczorka :tak:

Ja za duzo wyplucze to ja go KILLIM :-D;-), nawet czekolada go nie uratuje;-):-D, ale juz poslodzil i jest ok:rofl2:

My juz po ostrym:-p, i czekamy;-)

Wy juz spicie to ja tez sie legne:rofl2:, i rano zaczynam liczyc kto sie juz rozpakowal:tak:

Dobranoc
 
reklama
Witam
Melduje że wróciłyśmy ze szpitala ..jak dojde troszku do siebie napiszę do Was.

Ściskam

ps. czy to normalne ze5 dzień po CC a ja łązić nie umiem a brzuch gigant?

Madziujko to normalne jest...po cc tak sie czlowiek garbi kuli lapie za podbrzusze idzie powoli...powoli siada ...jakby wszystko zaczynal niemal ze od nowa....a brzuszek jeszcze troszke i tez dojdzie do siebie wiesz po cc sprawy te sie tak cZasami maja..ze po operacji jest zgrubienie spulchnienie i czesto jeszcze troszke wody zatrzymane...zobaczysz dojdzie do siebie tak i jak Twoje nozki ale na toi trzeba czasu.... caluje Was mocno i Milenke cieszze sie ze juz w domciu...jak juz bedziesz miala czasik to napisz jak malusia Sie chowa kruszynka Twoja :)

Laseczki ja to dzis siedze jak na grzędzie, nie wiem co sie dzieje, ale czuje jakbym poprostu czekała aż sie zacznie :szok: i mam nadzieje ze sie zacznie! maz jzu idzie z frytkami i cola wiec mykam, buziolki wszystkim i milego wieczorku!

No Iwonka w koncu tylko 7 dni niby no nie zostalo?ja urodzilam dwa przed terminem tazke uwazaj jeszcze moze cie zaskoczyc :)

Iwonka, to życzę Ci, żeby się zaczęło !!

Ps. Ja tak siedzę na tej grzędzie od dwóch tygodni :-D:-D:-D:-D:-D

Sila to ja mysle ze jak tylko tydzien Ci zostal to juz tak niedlugo!!! bo juz wiesz na 100% kiedy co i jak :) wiec chyba juz Ci to obojetne co?co ja gadam bzdury jakies pewnie dalej sie nie mozesz doczekac hahahahahahhaha


Adula a Ty kiedy wyrywasz spac???????:)cos sie zapowiada u Ciebie>>?:-)
 
hahahahahahaha :) no nic zostane sama hahahahahah :-)okazja by wczesniej sie poloztyc spac :) musialam sama formatowac se kompa i juz dzieki Bogu na chodzie bo musialabym blagac mojego by mnie raczyl na chwilke do WAAS WPUSCIC.....:-D:-D:laugh2::laugh2::-D:-D:laugh2::laugh2::-D:-D:laugh2::laugh2::-D:-D:laugh2::laugh2::-D:-D:laugh2::laugh2:
 
Nieeeee no to jest niemozliwe, wszyscy spia?:szok::szok:

Dziendoberek

Juz myslalam ze jakis kolejny dzidzius jest a tu cisza:-)
No to coz wstala, zjadlam i czekam na rodzinke:tak:-spiochy;-)

Juz weekend, pogoda sie zapowiada dosc fajna wiec pokaze sie prawdopodobnie dopiero wieczorkiem:rofl2:

Udanego dzionka
 
reklama
:-)
Dobranoc laseczki !!! I rozdwajać mi się w nocy :-D Izka... Nie ociągaj się kobito ;-);-);-)

Hej Kobiety!!!

Silka - aleś mi wykrakała :) Przez pół nocy dręczyły mnie skurcze, bolesne że aż budziły, ale na cholerę nieregularne. Ponadto mój piękny zapowiedział, żebym nie rodziła w ten weekend, bo on ma zajęcia w 3 szkołach i nie da rady wszystkiego odwołać w razie czego. Nie mam też rodzić w czwartek bo on ma egzamin na prawo jazdy. No fajnie, tylko czemu on do mnie to mówi - niech powie to swojej córce, bo mnie to ona wogóle nie słucha :))
A jak u Ciebie nocka minęła?

Madziujka - jak dobrze, że jesteś już z córunią w domku. Wracajcie szybciutko do sił i niech twoje słonko rośnie zdrowo. Jak się lepiej poczujesz to napisz nam co i jak, bo strasznie jesteśmy ciekawskie ciotki :))

Ada - podziwiam Cię, żeś tak dzielnie wytrwała na placu boju z obiadem dla męża do 23 w nocy. Ale pewnie masz taki tryb życia i jesteś przyzwyczajona.... Ja o 21 odpływam w krainę marzeń sennych... A jak tam dzisiaj Twoje samopoczucie - ciąg dalszy dobrego nastroju?

Ciekawe czy Renia po tym ostrym się rozpakuje, czy też zamelduje nam tutaj, że jeszcze w dwupaku :)

Lady - bardzo się ucieszyłam zobaczywszy dziś rano w twoich tekstach uśmiechnięte buźki :) Widzę, że wszystko wraca do normy. Masz całusa za Twoje pozytywne nastawienie i niezłomny charakter!!!

Laseczki, muszę się przyznać do czegoś bardzo nieodpowiedzialnego... Od kilku dni obżeram się truskawkami, na zasadzie, że potem nie będę mogła ich jeść. No i były gofry z truskawkami i bitą śmietaną... i truskawki w śmietanie z tartą czekoladą... no i koktajl truskawkowy... Ale głupia nie pomyślałam o tym, że jak rano zjem truskawki a wieczorem np urodzi się Patrycja to wraz z pierwszym mleczkiem dostanie niezły mix silnego alergenu.... brrrr, straszne. Odstawiam od teraz wszystko co może zaszkodzić mojemu słoneczku kochanemu!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry