reklama

Kwietniówki 2010!!!

Ja również mówię dzień dobry w ten kiepski, zimny, ponury, deszczowy poranek...
Ta pogoda działa bardzo depresyjnie, przynajmniej na mnie, i od razu więcej dolegliwości się pojawia..

Ciekawe czy nasz mamusie "na medal" - Ba i Sospettosa już karmią swoje maleństwa...życzę Wam tego z całego serducha....

A pozostałym brzusiom - spokojnej niedzieli .....
 
reklama
...nadal lezymy. jesli niczym mnie nie zaskocza podczas wizyty bede chciala isc do domu.
noc spokojna, corcia troszke brykala, ale nie chce wychodzic... gdzie jej bedzie tak dobrze jak nie w tym wielkim brzucholu? je kiedy chce, cieplo ma, i plywanie za free....
szkoda. dzis niedziela, tradycji staloby sie zadosc- i mamunia i tatus rodzili sie w niedziele, ja o 19.25 L 19.19... chyba ze do wieczora jeszcze daleko :-):-):-)

...........albo przyszla niedziela :-D:-D:-D:-D
 
Witam się niedzielnie:-)
U mnie nadal pochmurno i okropnie:-( I do tego wczoraj w nocy dostałam mocnego skurczu łydki i do dzisiaj nie mogę chodzić normalnie, cały czas kuleję na tę nogę bo tak nadal boli. Mąż mi już wymasował nie raz i dalej nic nie przeszło:-(
A co do symptomów zbliżającego się porodu to u mnie BRAK. Nie mam żadnych skurczy, ciągły ból w pachwinach przez to, że mała jest bardzo nisko główką i tyle. Także chyba nie urodzę wcześniej, tak coś czuję. W przyszłym tyg. już 38 tc a tu nic. Zobaczymy.

Do mnie dzisiaj przyjeżdżają teście i siostra męża z dziećmi także będzie wesoło. Muszę jeszcze posprzątać trochę bo wiecie jak to przed wizytą teściowej do tego która jest wyjątkową pedantką!!

Udanej niedzieli

Katik, Paulka trzymajcie się dzielnie:-)
 
...nadal lezymy. jesli niczym mnie nie zaskocza podczas wizyty bede chciala isc do domu.
noc spokojna, corcia troszke brykala, ale nie chce wychodzic... gdzie jej bedzie tak dobrze jak nie w tym wielkim brzucholu? je kiedy chce, cieplo ma, i plywanie za free....
szkoda. dzis niedziela, tradycji staloby sie zadosc- i mamunia i tatus rodzili sie w niedziele, ja o 19.25 L 19.19... chyba ze do wieczora jeszcze daleko :-):-):-)

...........albo przyszla niedziela :-D:-D:-D:-D

Katik do 19 jeszcze daleko, więc kto wie..kto wie:-D My z mężem też niedzielni:tak:, córcia środowa więc nie obraziłabym się gdyby synus tez w środę np 24 marca postanowił wyjśc;-)
 
Witam się w niedziele.
Ale paskudna ta pogoda:-( już strasznie tęsknię za słoneczkiem i ciepełkiem. Jakaś zdołowana jestem przez tą pogodę:-(. Mam o tyle dobrze że obiadku dzisiaj nie muszę gotować bo idziemy do teściów:-) i mogę sobie poleniuchować:tak:. Czuję się dobrze tylko dół brzucha troszkę ciągnie jak chodze no i pachwiny bolą ale zaczynam się do tego przyzwyczajać;-). Malutki dzisiaj w dobrym chumorku bo kręci się i kopie bo wczoraj to miał lenia, tylko troszkę się powiercił, dzisiaj nadrabia:-D.
 
Ja natomiast się witam słonecznie, bo o dziwo ładnie u nas za oknem :-) Ubrana, wyretuszowana w gotowości na spacer :-)
Dagsila śniłaś mi się dzisiaj. Leżałyśmy w tym samym szpitalu. Ty rodziłaś na łóżku obok z mężem, a ja z laptopem siedziałam i zdawałam relację na żywo na bb. W rezultacie urodziłaś chłopca 4500 kg, blondynka, ktory na dzien dobry zamiast płakać śmiał się w głos. potem musieliśmy się ewakuować bo pożar w szpitalu... strasznie pokręcony sen :-)
 
Witam sie i ja, widze ze wszedzie pogoda taka paskudna:-(:-(:-( Ja nawet przez okno wole nie patrzec zeby nie zlapac jakiejs depresji hehe
Milego dnia wszytkim zycze i ide poleniuchowac:-)


...nadal lezymy. jesli niczym mnie nie zaskocza podczas wizyty bede chciala isc do domu.
noc spokojna, corcia troszke brykala, ale nie chce wychodzic... gdzie jej bedzie tak dobrze jak nie w tym wielkim brzucholu? je kiedy chce, cieplo ma, i plywanie za free....
szkoda. dzis niedziela, tradycji staloby sie zadosc- i mamunia i tatus rodzili sie w niedziele, ja o 19.25 L 19.19... chyba ze do wieczora jeszcze daleko :-):-):-)

...........albo przyszla niedziela :-D:-D:-D:-D

Katik moze corunia jednak dotrzyma tradycji:-):-):-)
 
Czesc dziewczynki
melduję że u mnie wszystko ok
kończyy weekend imieninowy u mamy
pojadłam jak nie wiem co, bo jedzonko full wypas
mięska, sałatki i ciasta
wszystko jak zwykle pycha
szkoda tylko, że nie mogłam spróbować tuńczyka wędzonego :(
bo nie przechodzilam toxoplazmozy i sie boje jesc surowizne
a mialam ochote....:tak::tak::tak:
nie dokuczaly mi zadne bóle i wszystko ok
teraz wybieramy sie do domku
ciesze sie ze moja torba dos zpitala ktora ze soba wzielam sie jezcze nie przydala bo mamy nie podbita ksiazeczke ubezpieczeniowa i trzeba ja wyslac kurierem do poznania (zrobimy to w pn) i czekac az odesla
poza tym mam wynik posiewu GBS na paciorkowca w poniedzilalek
no i w pt wizyta u fryzjera
a potem to juz spokojnie wprowadze przytulanko i marsze dlugodystansowe :)
po dordze zachaczymy selgross bo musze kupic zgrzewke mleka i wody, pampki dla Hani i akumulatorki do aparatu nowe co by nam w najwazniejszym momencie na porodówce nie siadly
widze ze duzo sie dzialo
mamy kolejenego dzidziusia :happy2: super!!!
ciesze sie bardzo :) i obstawiam teraz naszą Katikową żeby już ulgę odczuła :tak::-)
pozdrawiam wszsytkie i caluje w brzucholki :tak:
 
Ja natomiast się witam słonecznie, bo o dziwo ładnie u nas za oknem :-) Ubrana, wyretuszowana w gotowości na spacer :-)
Dagsila śniłaś mi się dzisiaj. Leżałyśmy w tym samym szpitalu. Ty rodziłaś na łóżku obok z mężem, a ja z laptopem siedziałam i zdawałam relację na żywo na bb. W rezultacie urodziłaś chłopca 4500 kg, blondynka, ktory na dzien dobry zamiast płakać śmiał się w głos. potem musieliśmy się ewakuować bo pożar w szpitalu... strasznie pokręcony sen :-)


:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:szok::-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D:-D

Kwiatku super że jesteś
 
reklama
Witam mamusie

Dobrze, że wszystkie jeszcze w dwupaku, chociaż niektórym już chyba lepiej rozpakowania życzyć.

Ja miałam wczoraj koszmarny wieczór, niestety trochę na własne życzenie. Odkąd jestem mniej więcej w 4 miesiącu ciąży nie bardzo mogę jeść ciężkostrawne rzeczy, zalicza się tutaj niestety pizza. Kończy się to ekscesami żołądkowo-jelitowymi. Mój B się śmieje, że córcia dba o linie mamusi. Staram się ogólnie pilnować, ale wczoraj jakoś tak obiadu nam się nie chciało gotować i właśnie pizze sobie zamówiliśmy:baffled::baffled:, no i wieczór nospa i mięta itd. Czułam się źle, zła sama na siebie:wściekła/y::wściekła/y:, bo oczywiście wiem, że biegunka nie wskazana, może tam ponoć jakoś poród przyspieszyć. Na szczęście do rana mi przeszło.

Dzisiaj idziemy do cioci na proszony obiadek, na szczęście wszystko w wersji light.;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry