witam w piękny śnieżny poranek!!!
muszę niedługo wyjść i pozałatwiać parę spraw u neurologa i w bibliotece...i wyglądając przez okno nie mam wesołej miny!!!centrum łodzi-chodniki nieodśnieżone,nie mam pojęcia jak ja choćby do przystanku tramwajowego dojdę...paranoja!!!wiosna zapowiada się wyjątkowo pięknie...
o 17 mam wizytę u gina,może łaskawie dowiem się jaki planuje termin cesarki...odezwę się wieczorem.MIŁEGO DNIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a co do humorków,sama siebie znieść nie mogę...wczoraj wyłam cały dzień-że noga znów boli,że pewnie żyła zatkana,że cesarka tylko sprawę pogorszy itp .....i na koniec zrobiłam awanturę piotrkowi,że zamiast mnie masować,polazł z piwkiem do teścia...i psychicznie i fizycznie nie daję już rady!!!