Jestesmy.
Nie urodzilam, nie rodze, i jak tak dalej pojdzie w najblizszym czasie nie urodze.... szyjka standardowo zamknieta, skurcze sa... pozostaje sie z nimi zaprzyjaznic.
teraz pod ktg, potem krew i mocz, i jesli bez zmian- ide do domu.
Noc fatalna, najpierw z godzine plakalam, potem kontrolowalam sie by nie spac,a jak zasnelam to budzilam co 15 min. szczegoly napisze juz z domu bo ta klawiatura tutaj jest o dupe roztrzasc i pisanie to gehenna.
aha- no i wyznaczyli mi termin cc - 30.03.2010, i jestem wprost pewna ze do tego czasu dotrwamy z mniejszymi badz wiekszymi bolami...
do spisania z domku!!!
PS- tez latam do kibelka w "poszukiwaniu" czopa, ale dupa blada jak nie bylo tak nie ma....