wróciłam...gdzie mnie dziś nie było...rynek,apteki,fryzjer,tesco,mama,teściowa...uffffffffffff...padłam na łóżko i wzdycham...boli mnie prawa pachwina,całe biodro i pośladek.i nie wiem czy za dużo spacerowałam czy znów jakaś żyłka się przytkała......znów się boję...
wykupiłam macmiror complex-globulki na infekcje wszelakie.mój gin chyba oszalał-to cudo kosztowało mnie 50 zł!!!
jadę na noc do teściowej,bo mąż znów ma nocki,a od jakiś 2 miesięcy nie widzi mi się siedzieć samej w domu w nocy...
sospetossa,cieszę się,że już ''jesteś''...
kwiatuszek,ewka to mnie nastraszyłyście...myślałam,że za dni parę;-) brzucho opadnie i będę się czuć tylko lepiej...
katik, mocnooo trzymam kciuk za jutro!!!