• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

Dziewczynki...mam dylemat. Dostaje co chwila wiadomości na PW,aby dopisac kogos na liste kwietniówek. Jednak są to laski które albo w ogóle nie udzialają sie u Nas, albo napisały może ze 2 posty...kiedys tam. Sama juz nie wiem, pomóżcie podjac decyzje....dopisywac czy nie??
 
reklama
Hej!!
A ja dziś jestem padnięta... Wyobraźcie sobie, że wczoraj dzwonilam do siostry z rana spytac o ktorej beda ( mieszkaja na południu Polski) , a oni mi mowia, że jednak przyjada dzis rano. Wiec ja wczoraj zwinęłam męża i pojechalismy po pracy do większego miasta pozałatwiać parę spraw i do gina. czekam w kolejce na wizyte i maz dzwoni, że przyjechali do nas goscie i stoja pod bramą :szok: ale , że prima aprillis to wogole nie uwierzyłam. A tymczasem to oni mi zrobili dowcip mówiac, że przyjezdzaja w piatek, a czekali juz pod domem. Z tego wszystkiego wyszlo tak, ze my wyjechalismy, oni nikogo nie zastali. Naszczescie tesciowa miala klucze to ich wpuscila. A nam jak na zlosc w drodze powrotnej na jakiejs pipidówie skonczylo sie paliwo... no masakra ten wczorajszy dzien. A po powrocie do domu... o zgrozo!!! nie jestem przyzwyczajona do dzieci w chacie, a tam dwie krzyczace w niebogłosy siostrzenice!!!:baffled: Ramki ze zdjeciami wiszace za nisko powykrzywiane w cztery strony świata, szafy na ościerz, wszystko wywleczone na podłogę... pierwsza myśl- czas przystosowac lokum do dziecka :szok:
Do 24 latałam za dzieciakami i szykowałam potrawy świąteczne. Rezultat- nieprzespana noc, nadpobudliwy synuś w brzuszku i delikatne bóle ala' miesiączkowe. Ale mimo to baaaaaaaardzooooooo mnie cieszy, że przyjechali, bo za bąblami stęskniłam się najbardziej a nie wiadomo kiedy znowu się zobaczymy ;-)
 
Witam i ja;-)
Przez deszcz, ból w dole brzucha i salsę tańczoną przez Lenkę nie mogłam zasnąć do 3:00 i wstałam o 10:20:sorry: Na szczęście obudziłam się już bez bólu a moja Lenka chyba teraz odsypia, bo nocnym szaleństwie jest teraz jakaś wybitnie spokojna.
Zjadłam już śniadanko, poprawiłam je grześkiem i powoli muszę się szykować na wyjazd do miasta Dagsili. Może przy okazji Margolcię do wyjścia namówię;-)
Mają mi dziś meble do biura przywieźć.. Mam piec sernik i makowce.. Roboty masa, a ja po nocy jakaś taka padnięta i bez entuzjazmu:-(
Miłego dnia Wam życzę i czekam na kolejne Kwietniowe Maleństwa!!


chodz chodz, bo moje dziecko juz rodziców nie słucha to moze chociaz ciocia ja przekona :-)


Dziewczynki...mam dylemat. Dostaje co chwila wiadomości na PW,aby dopisac kogos na liste kwietniówek. Jednak są to laski które albo w ogóle nie udzialają sie u Nas, albo napisały może ze 2 posty...kiedys tam. Sama juz nie wiem, pomóżcie podjac decyzje....dopisywac czy nie??

ja tam nieuprzejma nie jestem, ale my wszytkie tu sedzilysmy ok 30 tygodni i jakos czuje takie osobiste przywiazanie i poniekad wlasnisc do tych kilku tysiecy stron... mam wrazenie ze znamy sie od lat, wiec jak ktos chce do nas dolaczyc to ok, ale niech cos da od siebie. i tu nie chce byc zolza, ale jak juz sie z kims oswajamy to pozniej jest tak, jak np wczoraj z Maonka - czlowiek siedzi i sie zastanawia co sie tam dzieje i dlaczego ktoras sie nie odzywa, a tak kilka postow-dziewczyna ucieka a my sie martwimy czy cos...
tak wiec podsumowujac - ja bym nie dopisywala

ale jak dopiszesz to tez sie nic nie stanie :-)
 
Ok...ide sprzatac:). Mam dzisiaj w planie cale mieszkanie zrobic na blysk...a co... ciekawe czy sil mi starczy. jakby co wpadne później, może akurat jakas nowa dzidzia się pojawi:):):)
 
chodz chodz, bo moje dziecko juz rodziców nie słucha to moze chociaz ciocia ja przekona :-)




ja tam nieuprzejma nie jestem, ale my wszytkie tu sedzilysmy ok 30 tygodni i jakos czuje takie osobiste przywiazanie i poniekad wlasnisc do tych kilku tysiecy stron... mam wrazenie ze znamy sie od lat, wiec jak ktos chce do nas dolaczyc to ok, ale niech cos da od siebie. i tu nie chce byc zolza, ale jak juz sie z kims oswajamy to pozniej jest tak, jak np wczoraj z Maonka - czlowiek siedzi i sie zastanawia co sie tam dzieje i dlaczego ktoras sie nie odzywa, a tak kilka postow-dziewczyna ucieka a my sie martwimy czy cos...
tak wiec podsumowujac - ja bym nie dopisywala

ale jak dopiszesz to tez sie nic nie stanie :-)

daga...no wlaśnie ja mam podobne podejście... trzeba cos z siebie tez dac, tym bardziej,że z mojej strony to też nie jest takie ot dopisanie, jak jest za dużo na jednej stronie to musze przekopiowywac i kombinowac żeby wszystkie były umieszczone. nie żebym narzekala, ale qrcze tak dziwnei jakos...

ok czekam na resztę głosów:), zrobie tak jak większośc przykaże:):)
 
Ostatnia edycja:
Daga Wronka -mam takie samo zdanie...

Tyle miesięcy jesteśmy razem -czas zleciał nam na marudzeniu i radościach, znamy się mniej lub bardziej -ale jednak znamy. Uważam ze jeśli ktoś chce być tylko na liście to mija się z celem:confused: jest na forum -więc jest na liście -w drugą stronę to nie działa:no:

Co do Maonki -sama wczoraj prawie osiwiałam (dobrze że dobry duszek uspokoił moje nerwy;-)).

Jeśli komuś zależy -zapraszam do dyskusji.
 
dziewczyny, ja może - w porównaniu do Was - też wciąż jestem "świeżynka", ale zgadzam się z Wami w tej kwestii. Tym bardziej jeśli dla Wronki jest to dużo dodatkowej pracy, to nie ma sensu aby się dziewczyna spinała "na marne".

Proponuję Wroniu raz a porządnie, na pierwszej stronie listy dokładnie napisać, kogo umieszczamy, czyli np laski, które stworzyły np. ileś tam (to juz Wam pozostawiam do decyzji) postów....
 
reklama
Hej dziewuszki ;-)

I co i nic Mała miała dziś mamusi prezent urodzinowy zrobić ale chyba mnie olała i co się będzie dzielić ze mną tym dniem sama sobie swój wybierze. Pogoda u nas paskudna i zimno tak:-( miałam iść na spacer -nareszcie po tylu dniach leżenia tak bardzo chciałam ale jest tak paskudnie że mi się nie chcę:-( Ale może w domku posprzątam...

Kwiatuszku biedna ta Twoja Hanusia, życze duuuużo zdrówka!

Dagsila widzę że Margolka od początku różki pokazuje, ale z tego co pamiętam to też chyba w 8miesiący się pchała na świat? tka jak u mnie więc jak tak patrze to pewnie i moja teraz kompletnie śpieszyć się nie będzie...

Agnieszka lepiej żeby Mareczek sam jednak się zdecydował na wyjście

A u nas jakie zapachy... mam tłumaczy że ciasta na święta piecze ale dobrze wiem że torcik cekoladowo orzechowy się dla mnie szykuje:-):-):-):-) Jupi pomimo przybywających lat uwielbiam urodziny:-):-):-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry