reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Witamy, coś niesamowitego dzisiaj rano się stało, obudziłam się przed szóstą i nie mogłam usnąć- ja patologiczny śpioch,który potrafi spać zawsze i wszędzie, leżałam i gapiłam się w sufit. Potem obudziłam męża do pracy, troszkę wcześniej niż miał telefon ustawiony, bo mnie szlag trafił,że ja tak sobie leżę a on chrapie w najlepsze. Potem on poszedł do pracy,ja próbowałam zasnąć, a tu grzmieć zaczęło. No i jak tu człowiek ma być spokojny i w dobrej formie:no: I jak już straciłam nadzieję na sen i postanowiłam wstawać niechcący mi się oko przymknęło i dospałam do 11. :-D Teraz wstajemy, czekamy na pana kuriera z ostatnimi naszymi zakupami przedporodowymi i spróbujemy opróżnić szuflady z rzeczy zbędnych, które wydają sie potrzebne tylko w momencie sprzątania,a potem leżą zapomniane długie miesiące. Spokojnego dnia
 
A ja zrobiłam sobie przerwę w sprzątaniu na bb:-)

e.salamandra z tym poceniem też tak mam więcy chyba normalne czasem kilka razy przebieram się w nocy. trzymam kciuki żeby za dzisiejszą wizytę;-)ja na wyjście mam przyszykowane dresy które teraz są ok a po porodzie mam nadzieje że będą luźniejsze a nie chcę się dołować że w przedciążowe jeansy napewno się od razu nie zmieszczę:-D

agawkl no ja też obudziłam się przed 6 ale już nie usnęłam:-(ale co dziwne mam więcej energii niż jak się teoretycznie wyśpię:-D

iza ja też żyję taką nadzieją że samo się coś ruszy, bo sposoby których próbuję nic nie skutkują

elvie trzymam kciuki za wyniki
 
Dzisiaj była znowu położna :-) Powiem wam że jest rewelacyjna. Zważyła mi młodego znowu i od wtorku przytył...240 g i waży już 4320g :-p Aż pytała czy go czymś dokarmiam. Mówie że nie, że je tylko z piersi, że je co 2 - 2,5 godziny i że najada sie w ciągu 10 minut! Stwierdziła że skoro mu to odpowiada to jest ok a widac że przybiera więc nie ma problemu :-).
Ja się zrastam super :-) i już mam 10,5 kg mniej :-D po 10 dniach od porodu :-p Jak tak dalej pójdzie to znowu zrzuce więcej niż przytyłam :-(
Z jedzeniem eksperymentuje co moge a co nie. Na razie nie jest źle :-). Tym bardziej że mąż ma taką samą praktycznie dietę jak ja... tyle że ja nie moge wzdymających a pozatym musimy jeść to samo :-)
 
Witam się i ja w całości.
Przepowiadające bolesne i denerwujące.
Humor do kitu i nerwy na granicy.
Niech już to się wydarzy!

Wczorajsze ktg i AFI w normie, więc następna wizyta w poniedziałek.
A tu weekend cały... Ech! Szkoda smęcić!
 
Witam sie w ten paskudny u nas dzien.Pada i w ogole jest do d...y:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Ja dzis juz po ktg i po malej drzemce,ale chyba wroce zaraz do lozeczka,bo spac sie chce strasznie,a to wszystko przez to ze ja zawsze spie do 11 a dzis trzeba bylo przed szosta tylek ruszyc.Napisze co sie dowiedzialam na odpowiednim watku.

Jak widac dzis moj dzien,ale moge sobie tylko pomarzyc o tym.To moje dzieciatko strasznie uparte i zadne prosby nie pomagaja.No coz.Czekamy.
 
dziewczyny ktore karmia piersia i dokarmiaja, powiedzcie mi jak to robicie? bo mam zamiar mala dokarmiac, czuje ze sie nie najada, juz nie wiem sama co robic, ona jest po prostu glodna... ssa cycka a tam nic nie leci...nie wiem o co chodzi, ale mam dosc, powiedzcie mi jak dokarmiacie to jak? najpierw piers na troche a potem butle? i ile? czy sama butle np na wieczor i w nocy a w dzien piersc??

ella i olapolap - dokarmiacie wasze male butelka? czy tylko piersia karmicie? ktora z dziewczyn dokarmia?

U mnie na poczatku bylo super, ale od 4 dni mala nie zasypia po karmieniu - pisalam Wam o tym. No i lezy chwile, a potem zaczyna ssac lapki... nie krzyczy, ale widze, ze jest jeszcze glodna :-( Wiec przystawiam ja jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz... godzine i wiecej mozemy sie tak bawic... :-( Nie wiem co mam zrobic, nie chce jej karmic mlekiem modyfikowanym :-( Mam teraz bardzo duzo stresow, caly czas jestem smutna i spieta, pewnie to tez wplywa na mala ilosc pokarmu :-( Zle sie czuje z tym, ze mam swiadomosc, ze nie moge malej wykarmic
:-(:-(:-( Dzisiaj idziemy do pediatry, zwaza malutka i boje sie, ze waga nie drgnela i pediatra kaze dokarmiac :-(
 
dziewczyny nic nam nie zostaje tylko cierpliwie czekać.... ja też przypuszczam, że gin mi nic wesołego dziś na wizycie nie przekaże :-(
poza tym obejrzałabym sobie jakieś zdjęcia kwietniowych maluszków, a cicho w naszej galerii....
 
Witam popołudniowo
Była przyjaciółka na kawie, potem popracowałam i dopołudnie zleciało.

Boli mnie od kilku godzin jak na @, ale to pewnie dlatego, że mała sobie dyskotekę urządziła;-).
Nareszcie słońce:-):-), jutro planuje dłuuugi spacer i w niedzielę oczywiście też. Trzeba korzystać póki aura sprzyja. Nie wiadomo czy się nie odmieni.

Z poceniem teraz pod koniec też tak mam, bardzo często się w nocy przebieram, więc skoro aż tyle z nas się z tym boryka myślę, że to normalne.
 
reklama

U mnie na poczatku bylo super, ale od 4 dni mala nie zasypia po karmieniu - pisalam Wam o tym. No i lezy chwile, a potem zaczyna ssac lapki... nie krzyczy, ale widze, ze jest jeszcze glodna :-( Wiec przystawiam ja jeszcze raz i jeszcze raz i jeszcze raz... godzine i wiecej mozemy sie tak bawic... :-( Nie wiem co mam zrobic, nie chce jej karmic mlekiem modyfikowanym :-( Mam teraz bardzo duzo stresow, caly czas jestem smutna i spieta, pewnie to tez wplywa na mala ilosc pokarmu :-( Zle sie czuje z tym, ze mam swiadomosc, ze nie moge malej wykarmic
:-(:-(:-( Dzisiaj idziemy do pediatry, zwaza malutka i boje sie, ze waga nie drgnela i pediatra kaze dokarmiac :-(

Olu spróbuj dać małej smoczek. Może ssie łapki nie z głodu, tylko z potrzeby ssania.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry