Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Moja Julka dzisiaj kończy PÓŁ ROCZKUjak ten czas szybko leci.
Moja Julka dzisiaj kończy PÓŁ ROCZKUjak ten czas szybko leci.
No ja myśle... napisz na priv gdzie ta firmakwiatek- nie zazdroszcze. bidulko takie akcje w nocy.
ella1 -dziekuje.ale u nas juz chyba tak czasem jest ze jak długo za dobrze to też źle :-( choc widze ze K cos ruszyło bo przyszedł z pracy na obiad i po poprzesadzał mi kwiatki hmmmm.
monia- fajna strategia nagradzania, super sprawa kieeeeeedys sptóbuje :-)
na pudełko klikniete. na Julke równiez.
mały wlasnie po placzu zasnał. a ja nadrabiam popijajac capucinko w ten pochmurny zimny dzień.
aaa agnieszkaSZ -dopiero skojarzyłam sytuacje ze moze jak kiedys wybiezemy sie na slask to moze sie spotkamy bo moja siostra prowadzi własnie firme meblowa w Rybniku. wogole w tych okolicach mam spora rodzinke.;-)
no i gdzie masz rodzinkę...może będę znała bo Rybnik to taka wielka wiocha 
sto lat sto latMoja Julka dzisiaj kończy PÓŁ ROCZKUjak ten czas szybko leci.
atention, atention
idę myć okna:-d:-d:-d:-d:-d


najlepszego!!!Moja Julka dzisiaj kończy PÓŁ ROCZKUjak ten czas szybko leci.
nawet z dzieckiem nie da sie wyjść bo wiatr przejmujący...


























atention, atention
idę myć okna:-d:-d:-d:-d:-d
No ja myśle... napisz na priv gdzie ta firmano i gdzie masz rodzinkę...może będę znała bo Rybnik to taka wielka wiocha
sto lat sto lat
w taką pogode????
Ciekawe jak tam sospetosa i jej obrona...mam nadzieję że dzisiaj pijemy![]()
K*rwa mać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Chciałam iść na spacer, a wózek trzymamy w garażu. I już miałam włożyć Alicje do wózka, kiedy mi coś szarego z ogonem mignęło. Mysz, Jeb@na mysz!!!!!!!!!!!!
Wyprowadziłam wózek na zewnątrz i z Alicją na rękach zaczęłam wszystko wykładać. Weszła pod materacyk i oczywiście narobiła bobków. Uciekła do garażu sąsiada.
Cały wózek do prania i nici w najbliższych dniach ze spaceru.
Pochodziłam trochę pod blokiem, ale tak wkurzona, że ciśnienie to chyba miałam z 200. Do tego Aluśka ubrana na cebulkę, więc ważyła sporo.
Zadzwoniłam do M. że natychmiast po pracy ma opróżnić garaż i kupić trutkę.
W garażu trzymamy fotelik taki na później i spacerówkę.
Najwygodniej było mi trzymać wózek w garażu. Początkowo trzymaliśmy na klatce, ale koty urządziły sobie raz nocleg w nim, więc przenieśliśmy go do garażu. Znowu miałam wtedy pranie wózka.
Obrzydzenie mnie bierze, jak sobie to przypomnę. My mieszczuchy, od 2 lat mieszkający na wsi, nie wzięliśmy tego pod uwagę, ale w sumie to logiczne, że przy takim zimnie, myszy będą się chować w ciepłe miejsca. Cholera, ale nie do wózka mojej córki!!!!!!