reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Kwiatek - gratulacje;-) Ja biorę azalię, więc @ nie mam i za nią specjalnie nie tęsknię.

Padnięta jestem. Stolarz dzisiaj cały dzień szlifował. Teść powiedział, że go z domu nie wypuści jak nie skończy. No i skończył przed 19.00 Dom-masakra, wszystko zakurzone od podłogi po sufity, na drzwiach i lustrach po cm kurzu i pyłu. Lena cały dzień była izolowana od tego syfu i hałasu, najpierw spała w wózku na tarasie, a że padało to jej taki olbrzymi parasol ogrodowy rozłożyliśmy. Później bawiła się w sypialni teściów, bo to w drugiej, spokojnej części domu. Ostatecznie tam tez usnęła, a ja myłam drzwi, podłogi, odkurzałam schody i ściany i wszystko co wymagało odkurzenia i po wielkich porządkach przeniosłam małą do jej łóżeczka. Dobrze, że rano pozamykaliśmy drzwi i M. je dodatkowo zabezpieczył taśmą to przynajmniej do pokoi syf się nie dostał.
Jutro po południu malowanie schodów, więc się wyprowadzić musimy co najmniej na tydzień. Będziemy u cioci i wujka M., których dzieci w Anglii, a oni sami w wielkim domu zostali i dają nam do dyspozycji całe piętro, więc będzie O.K. Rodzinka sympatyczna i mieszka dwie ulice od nas. Mimo to przerażona tą przeprowadzką jestem - wózek, wanienka, łóżeczko turystyczne, materac od zwykłego łóżeczka, pampery, pieluchy, bujaczek, ubranka, kocyk, podusia.. A do tego jeszcze nasze kosmetyki, ubrania i laptopy:-) Pewnie się wystraszą jak nas zobaczą i pomyślą, że my do nich to już na stałe he he :D
Mykam lulać, bo jutro ciężki dzień.
 
Dziewczyny poleglam.Mam dosc tych wieczorow i nocy.
Co sie dzieje z moim dzieckiem?Usnela po 10 z wielkim trudem i po strasznych krzykach.Obudzila sie o 12 i wyla do teraz.Jestem cala znerwicowana.Nie moge pomoc mojemu dziecku.Nie wiem co sie z nia dzieje.Dalam jej lekarstwo na bol bo juz nie wiem czemu ona tak placze.Az mi sie zanosila.Sama jestem bo moj m pracuje w nocy.Jestem zalamana i wyje teraz jak przed chwila Ami.
Czemu ona nie spi tak jak wasze dzieci?
Boze boje sie teraz wsiasc z nia do samolotu bo co ja zrobie jak mi sie tak rozwyje i bedzie wyla 3 godziny.
Przez to wszystko poklocilam sie wieczorem z m,bo stwierdzil ze mam zle fluidy bo jak on ja wezmie to przestaje szybko plakac.Czemu te chlopy takie glupie.
Boje sie kazdego zblizajacego sie wieczoru i nocy bo wiem ze bedzie to samo.
W dzien jest przekochanym dzieckiem.Fakt ze jest strasznie absorbujaca,ale jest kochana,a jak sie zbliza wieczor to nie wiem co sie dzieje.
Najgorsze jest to ze dzis z tej bezsilnosci potrzasnelam nia,bo juz nie mialam sily.Jaka ja jestem matka.:-(:-(:-(Teraz nie moge tego przezalowac.
Ale zasmucilam przepraszam,ale dzis wymieklam i jak tak dalej pojdzie to wyladuje w wariatkowie.
Ide spac bo juz na oczy nie widze tak mi sie lzy cisna do oczu.Poza tym pewnie zaraz znowu sie obudzi i bedzie to samo.
 
Witam....od 4.30 juz nie spie przez katar Borysa...fuck. Juz była poprawa, a teraz znowu gorzej. Juz 3 miesiac sie kulamy z tym katarem wwrr. Dzisiaj znowu pediatra, nie wiem, może to alergiczy...?hhmm
 
gosiek26 jesteś najlepszą mamą dla Ami a nerwy mogą puścić każdemu oby jutrzejsza noc była spokojna!

wronka może warto odwiedzić alergologa bo to coś nie halo mieć katar przez 3 m-ce. Zdrówka dla Boryska

ja również nie słyszałam o dawaniu prezentów za znaleziony ząb ;-) ale muszę przyznać że bardzo miły zwyczaj ;-);-);-)

moja gwiazda się przestawiła i wstaje mi o 4:30 rano ona chyba oszalała :eek: muszę spróbować nakarmić ją na noc kaszą być może moje mleko to już za mało.
Wczoraj byłyśmy u teściów i Natalka miałą nieziemską radochę bo babcia z ciocią bujały ją w prześcieradle jak niewiele potrzeba do szczęścia
 
dopiero poludnie, a ja juz padam...



kici, jest watek konkursowy, jesli przekleisz petycje, latwiej bedzie ja odnalezc, a poza tym ogolny sie nie bedzie zasmiecal. raz juz byl farmerski, no i chyba nie chcemy teraz miec go konkursowego :D

faktycznie... zapomniałam zupełnie :zawstydzona/y:
Przepraszam za zaśmiecanie...

bea szkoda, że u nas nie ma takie możliwości...

elvie bardzo chętnie bym skorzystała, ale ja mam pracę... :eek: więc raczej w ten sposób ich nie przekonam...

Aga ja też czasami coś takiego miałam... dokłądnie tak samo wyglądało jak to opisujesz... i też nie wiem od czego to... :confused:

kwiatuszku no i sprawa wyjaśniona... a ja chciałam powiedzieć że też dostałam @ !! :-D ledwo bo ledwo ale ważne, że jest... Tak więc wszystkim trzymającym kciuki DZIĘKUJĘ :-)

elvie nie zazdroszczę tego pyłu... przerabiałam to jeszcze przed ciążą... jak kolega nam robił garderobę i szlifował podłogę przed polakierowaniem... dwa dni czyściłam dom.

mamusia a my poraz pierwszy od kilku miesięcy spaliśmy całą noc ciągiem... Kubuś spał od 21 do 6 raz o 5:20 się przebudził, ale smok załatwił sprawę... tylko nie rozumiem po co on siada przez sen... :eek: weszłam do niego a on zamknięte oczy i pojękuje (zawsze tak robi jak chce smoka przez sen) i siada... :confused: agent

no i widzę, że my hurtowo mamy @ ;-)
 
Kwiatek gratki @ ;-)
Kwiatek - gratulacje;-) Ja biorę azalię, więc @ nie mam i za nią specjalnie nie tęsknię.

Padnięta jestem. Stolarz dzisiaj cały dzień szlifował. Teść powiedział, że go z domu nie wypuści jak nie skończy. No i skończył przed 19.00 Dom-masakra, wszystko zakurzone od podłogi po sufity, na drzwiach i lustrach po cm kurzu i pyłu. Lena cały dzień była izolowana od tego syfu i hałasu, najpierw spała w wózku na tarasie, a że padało to jej taki olbrzymi parasol ogrodowy rozłożyliśmy. Później bawiła się w sypialni teściów, bo to w drugiej, spokojnej części domu. Ostatecznie tam tez usnęła, a ja myłam drzwi, podłogi, odkurzałam schody i ściany i wszystko co wymagało odkurzenia i po wielkich porządkach przeniosłam małą do jej łóżeczka. Dobrze, że rano pozamykaliśmy drzwi i M. je dodatkowo zabezpieczył taśmą to przynajmniej do pokoi syf się nie dostał.
Jutro po południu malowanie schodów, więc się wyprowadzić musimy co najmniej na tydzień. Będziemy u cioci i wujka M., których dzieci w Anglii, a oni sami w wielkim domu zostali i dają nam do dyspozycji całe piętro, więc będzie O.K. Rodzinka sympatyczna i mieszka dwie ulice od nas. Mimo to przerażona tą przeprowadzką jestem - wózek, wanienka, łóżeczko turystyczne, materac od zwykłego łóżeczka, pampery, pieluchy, bujaczek, ubranka, kocyk, podusia.. A do tego jeszcze nasze kosmetyki, ubrania i laptopy:-) Pewnie się wystraszą jak nas zobaczą i pomyślą, że my do nich to już na stałe he he :D
Mykam lulać, bo jutro ciężki dzień.
współczuję bajzlu...
Dziewczyny poleglam.Mam dosc tych wieczorow i nocy.
Co sie dzieje z moim dzieckiem?Usnela po 10 z wielkim trudem i po strasznych krzykach.Obudzila sie o 12 i wyla do teraz.Jestem cala znerwicowana.Nie moge pomoc mojemu dziecku.Nie wiem co sie z nia dzieje.Dalam jej lekarstwo na bol bo juz nie wiem czemu ona tak placze.Az mi sie zanosila.Sama jestem bo moj m pracuje w nocy.Jestem zalamana i wyje teraz jak przed chwila Ami.
Czemu ona nie spi tak jak wasze dzieci?
Boze boje sie teraz wsiasc z nia do samolotu bo co ja zrobie jak mi sie tak rozwyje i bedzie wyla 3 godziny.
Przez to wszystko poklocilam sie wieczorem z m,bo stwierdzil ze mam zle fluidy bo jak on ja wezmie to przestaje szybko plakac.Czemu te chlopy takie glupie.
Boje sie kazdego zblizajacego sie wieczoru i nocy bo wiem ze bedzie to samo.
W dzien jest przekochanym dzieckiem.Fakt ze jest strasznie absorbujaca,ale jest kochana,a jak sie zbliza wieczor to nie wiem co sie dzieje.
Najgorsze jest to ze dzis z tej bezsilnosci potrzasnelam nia,bo juz nie mialam sily.Jaka ja jestem matka.:-(:-(:-(Teraz nie moge tego przezalowac.
Ale zasmucilam przepraszam,ale dzis wymieklam i jak tak dalej pojdzie to wyladuje w wariatkowie.
Ide spac bo juz na oczy nie widze tak mi sie lzy cisna do oczu.Poza tym pewnie zaraz znowu sie obudzi i bedzie to samo.
kochana jesteś cudowną matką...ja rozumiem cie doskonale bo z J. przechodziłam podobny koszmar z nocnym spaniem :tak: ale lecisz do Polski więc pewnie cię odciążą a ty naładujesz akumulatory :tak:
Witam....od 4.30 juz nie spie przez katar Borysa...fuck. Juz była poprawa, a teraz znowu gorzej. Juz 3 miesiac sie kulamy z tym katarem wwrr. Dzisiaj znowu pediatra, nie wiem, może to alergiczy...?hhmm
Wy jeszcze z tym katarem?? :szok:
faktycznie... zapomniałam zupełnie :zawstydzona/y:
Przepraszam za zaśmiecanie...

bea szkoda, że u nas nie ma takie możliwości...

elvie bardzo chętnie bym skorzystała, ale ja mam pracę... :eek: więc raczej w ten sposób ich nie przekonam...

Aga ja też czasami coś takiego miałam... dokłądnie tak samo wyglądało jak to opisujesz... i też nie wiem od czego to... :confused:
a my mamy podejżanego... cytrusy... choć nigdy przedtem tego nie miał...
kwiatuszku no i sprawa wyjaśniona... a ja chciałam powiedzieć że też dostałam @ !! :-D ledwo bo ledwo ale ważne, że jest... Tak więc wszystkim trzymającym kciuki DZIĘKUJĘ :-)

elvie nie zazdroszczę tego pyłu... przerabiałam to jeszcze przed ciążą... jak kolega nam robił garderobę i szlifował podłogę przed polakierowaniem... dwa dni czyściłam dom.

mamusia a my poraz pierwszy od kilku miesięcy spaliśmy całą noc ciągiem... Kubuś spał od 21 do 6 raz o 5:20 się przebudził, ale smok załatwił sprawę... tylko nie rozumiem po co on siada przez sen... :eek: weszłam do niego a on zamknięte oczy i pojękuje (zawsze tak robi jak chce smoka przez sen) i siada... :confused: agent

no i widzę, że my hurtowo mamy @ ;-)

Juju mój też tak robi a potem ryk bo nie wie co jest grane i czemu podusi nie ma pod głową :-D :eek:
no i kolejnej gratuluje @ ;-)

Witam przed południem :-D
J. w przedszkolu, M. jeszcze śpi. i niech pospi jeszcze chwile i da mamie czas na ogarnięcie bb :-p
pędzę na inne wątki
 
cześć ciotki
gosiek- współczuje z calego serca i wytrwałości życzę...może warto udać si do jakiegoś lekarza żeby dał Ami skierowanie na podstawowe badania
elvie- widzę że schody już bliżej niż dalej.w końcu !
a u mnie okresu na horyzoncie nie ma...a powinnam dostać bo karmię już coraz mniej..biore cerezette/azalie i czy to mnie dyskwalifikuje aaa?
 
reklama
Witam,
uwielbiam takie chwile w ciągu dnia - obie dziewczynki śpią. Tak, wyrodna matka ze mnie, ale jak śpią to są takie kochane :-p
Na szczęście zdążyłyśmy wrócić ze żłobka przed ulewą, którą mam teraz za oknem. Jak ja nie lubię takiej pogody. I nawet nie mogę pomyśleć, że mi się nie chce wychodzić, bo dziecię samo nie wróci.

Gosiek, współczuję nocki. Ale jesteś dla Ami najlepszą mamą, nawet jak czasem nerwy puszczają. Czasami płaczące dziecię trzeba zostawić, iść do drugiego pokoju i chwilę sobie spokojnie pooddychać, żeby się uspokoić. Każdej z nas się chyba to zdarza. Choć nie wiem, jak inne dziewczyny, ale do drugiego dziecka ma się więcej cierpliwości/zrozumienia/inaczej się je odbiera. Więc :-D Głowa do góry, w Polsce będziesz miała pomoc, to sama trochę odetchniesz, a może się okaże, że tu Amelka śpi jak zabita, bo woli nasz klimat :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry