reklama

Kwietniówki 2010!!!

Mlody śpi....stary gra na kompie a ja się luzuje.Mam mega nerwową atmosfere w pracy i przez to wracam emocjonalnie wypompowana.
W końcu mamy plana sylwestrowego. W sylwestrowy piątek jedziemy na domek na kaszuby. Domek śliczny i klimatyczny. Jedziemy w 3 pary i mam nadzieję że będzie przykemnie i wesoło. Mały zostanie z moimi rodzicami-ale myślę że da radę tą jedną noc bez nas.Ciesze się bo tak dawno nie spotykałam sie z przyjaciółmi- nie miałam okazji się wyluzować i zaszaleć.Byle do sylwestra:)
 
reklama
gosiek - spokojnej podrozy do polski, wszystko bedzie dobrze, mala zalapie polskiego klimatu i wszystko sie ulozy!
wronka - biedulek malutki
filonka - lo matko z corka, to sie narobilo, trzymam kciuki zeby cie to cholerstwo opuscilo!
kamisia - o super plany sylwestrowe, my tez w tym roku kameralnie ze znajomymi i rodzinka... zadne tam bale...
kici - kciuki zacisniete!!! powodzenia
akaata - my tez juz w kombinezoniku sie bujamy
nata - to super! ladnie mala wazy i mierzy, a skad ta nazwa poradnia ryzyka? jakos smiesznie brzmi...
 
dziewczyny trzymajcie jutro o 9:30 kciuki za mnie!! nie idę jutro do pracy, ale za to idę na rozmowę kwalifikacyjną... heh... oby się udało...!

a wszystkich chorującym i cierpiącym życzę szybkiej poprawy...

Aga cytrusy mówisz?? ja ostatnio cytrusa nie wiem kiedy jadłam... :eek: soków nie piję... a mandarynki i inne pomarańcze ostatnio to chyba w ciąży jadłam... no jeszcze po drodze była cytrynówka grana ale to było ze 2 miechy temu...

a właśnie... a propo cytrynówki... brat mi załatwił spirytus... 5l za 110pln :-D będę pędzić cytrynówę :-D

Kciuki będą zaciśnięte :-)
Jak masz tylę spirytu to mam 2 nieziemskie przepisy na malibu i kawową nalewkę. Są przepyszne. Nie wiem, która lepsza.
Cytrynówkę też robimy.

kamisia zazdroszczę takich planów sylwestrowych - my pwenie zostaniemy w domku i sylwester nie będzie się niczym różnił od reszty dni

Ja też zazdroszczę. Super pomysł. O sylwku jeszcze nawet nie myślę, kto wie czy mąż nie będzie pracował :eek:

I znowu sama. :-( Mąż pojechał na 3 dni do swoich rodziców pomóc w remoncie łazienki. :-(

Elvie No w końcu pan Pieczarka nie będzie Was męczył. Gratulacje z tego powodu.
Filonka oj biedna. Wracaj szybko
Gosiek26 udanego lotu i pobytu w pl.
 
justa - poradnia ryzyka okołoporodowego - Julka urodziła się jako wcześniak, więc mamy takie wizyty kontrolne - na których sprawdzają czy mała się prawidłowo rozwija - nie mogę narzekać mam dziecko obejrzane z każdej możliwej strony
 
reklama
Biedna Filonka :-(

Gosiek- jak Ty myślisz, że tylko Tobie puszczają nerwy, to ja Ci powiem, że jesteś w błędzie! Masz prawo być zmęczona i zła! Bo mała daje popalić! Jest taka metoda... 3,5,7 to sie chyba zwie... kładziesz dziecko, głaszczesz po główce, dajesz smoka i wychodzisz... mała się drze... nie idziesz od razu, tylko czekasz 3 minuty... wchodzisz i uspokajasz (głaskaniem, masowaniem brzuszka itd.) jak mała się uspokaja wychodzisz... jak sie drze to czekasz dłuzej czyli 5 minut... i tak do skutku. Podobno skuteczne i dzieci po kilku razach łapią o co chodzi.

Ja jestem zmęczona, jesień chyba mi zalazła za skórę :-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry