reklama

Kwietniówki 2010!!!

taaaa będę musiała...

A w ramach akcji "ratowania" męża dzwoniłam do Karolki ;-) macie pozdrowienia i również pozdrowiłam ją od nas. Zuzia właśnie zasnęła. Ostatnie bezdechy były miesiąc temu. Mała generalnie wesoła i szaleje ;-)

My tylko z CB w trasy i ostatnio zamiast pytań gdzie suszą , są tylko gdzie jest korek i co już odśniezyli
 
reklama
Monia- gdzie kupiłaś Białe Michałki?????
Agnieszka- zanim doczytałam, co napisała Monia, miałam to samo napisać: CB radio :-)
Elvie- kładź Motylka spać :-D
 
W ogóle to zła jestem na siebie...kurcze mój brat ma CB... że też wcześniej o tym sobie nie przypomniałam...no ale mądry polak po szkodzie...
teraz to będę małża wyposażać w CB od brata tylko musze to z brackim załatwić... szczególnie teraz na zimę jak bedzie miał jakąś dłuższą trasę...

U mnie chłopaki już spią...
Elvie spróbuj Lenkę położyć do łóżeczka i śpiewać jej kołysanki albo czytać bajkę... mój M. tez by nie zasnął ale najpierw czytam chłopakom bajkę (i tu M. jeszcze "skacze" po całym łóżeczku, wstaje i się śmieje) a jak zaczynam potem śpiewać kołysanki to go kłade, gasze światło i wtedy to już max. usiądzie ale nie wstaje. Potem zaczyna się kłaśc i szukac sobie miejsca... no i potem zasypia. Czasem to trwa 5 minuta a czasem 10 ale warto. W ogóle od chwili przeprowadzenia do pokoju brata M. zasypia sam w łóżeczku. Jedynie w nocy nie da się inaczej niż wziąć na ręce i przytulić (na siedzaco) bo ryk przez sen się zaczyna i nie da sie go potem uspokoić... a takie tulenie to 2-5 minut może trwa...
 
Hej, hej;-)
Dziadka nam dzisiaj do domu wypisali, więc w domu radość, ale na krótko. W sobotę jedzie do szpitala do Legnicy, ma tam załatwioną salę i badania specjalistyczne.
Lenka super grzeczna, ale nadal nie śpi. Po kąpieli na huśtawie zrobiła olbrzymią qpę i teraz się na bujaku buja bawiąc stopami - ostatnio to jej ulubione wieczorne zajęcie. Przy okazji jak się na nią spojrzę to sprzedaje mi zabójczo piękne uśmiechy - zalotnica jedna:-)


Elvie- a może Lenka nie spi bo ma za dużo wrazeń...
U nas np jest tak że Antonio po kapieli nie wychodzi juz ze swojego pokoju. Po myciu dostaje butle i odkładam do łózka. Gasze światło albo zapalam mala lampke i wychodze....żeby nie bylo tak milo to sa dni ze Antolek np tak jak dzisiaj 40 minut wierci sie i pokrzykuje w łozeczku wtedy albo tak jak Aga spiewam zeby sie wyciszyl albo cos opowiadam...No nie wiem- moze i na Lenke to bylby jakis sposob
 
Uff.. Motylek śpi:happy:
Ona zawsze po kąpieli nakarmiona i włożona do łóżeczka zasypiała. Nigdy jej nie usypiałam na rękach, nigdy też nie spała z nami. Śpimy przy przygaszonej lampce i już jak ją karmię to od razu ma nocne oświetlenie, żeby się wyciszyć. Nigdy nie miała problemów z zaśnięciem, a od jakiegoś czasu coś się jej poprzestawiało i zasypia później. Może mój błąd polega na tym, że ją odkładam, przykrywam i wychodzę. Po 1-2min. słyszę jak płacze, więc znów powtarzam ceremonię - przykrywam i wychodzę. Czasami działa a jak nie to ją zabieram na bujaczek do nas do salonu i sobie siedzi. Zajmuje się grzechotką, smoczkiem, swoimi stopami i generalnie jakby dziecka nie było. Jak jej się znudzi i zaczyna marudzić to idziemy do sypialni, ponownie dostaje cyca i odłożona do łóżeczka obraca się na boczek i na dobre zasypia:tak:
 
Uff.. Motylek śpi:happy:
Ona zawsze po kąpieli nakarmiona i włożona do łóżeczka zasypiała. Nigdy jej nie usypiałam na rękach, nigdy też nie spała z nami. Śpimy przy przygaszonej lampce i już jak ją karmię to od razu ma nocne oświetlenie, żeby się wyciszyć. Nigdy nie miała problemów z zaśnięciem, a od jakiegoś czasu coś się jej poprzestawiało i zasypia później. Może mój błąd polega na tym, że ją odkładam, przykrywam i wychodzę. Po 1-2min. słyszę jak płacze, więc znów powtarzam ceremonię - przykrywam i wychodzę. Czasami działa a jak nie to ją zabieram na bujaczek do nas do salonu i sobie siedzi. Zajmuje się grzechotką, smoczkiem, swoimi stopami i generalnie jakby dziecka nie było. Jak jej się znudzi i zaczyna marudzić to idziemy do sypialni, ponownie dostaje cyca i odłożona do łóżeczka obraca się na boczek i na dobre zasypia:tak:

U nas tak samo jak nie chce spać lezy na lezaku i tam czesto sama pada
 
och jak dobrze ze tak mało dzis nadrabiania.
o kotach nie pisze bo nie mam i nietrawie.

dzis mały dal wycisk . tak jak mowilam noc byla do d..... a dzis w dzien spal tylko raz i to az cala godzine wrrr az do tej pory szal. dopiero niedawno padl i spi. i to pewnie nie na dlugo bo on raczej nie lubi spac.

stwierdzilismy z K ze on chyba ma ADHD . bo caly dzien nie spi, calej nocy nie spi tylko wciaz warjuje w luzeczku i w ciagu dnia nie nadaze za nim biegac. wiec skad dzieciak ma sily.... bo nie mówcie ze tylko z jedzenia....a sen mu nie potrzebny.

hyba musze wziac sie za homeopatie dla niego bo nie wyrobie. chodze jak cien .
a spac od 20 jak on zasypia nie umiem. zreszto ja przy nim slyszac kazdy jego ruch wogole nie potrafie juz spac.
 
hej
i ja jestem padnieta. noc kiepska, i pobudka o 6.30!wrrrrrr
Luśka jak się wypuściła w mieszkanie to końca nie było widać, musialam za nia latać by niee doszla do schodów i nie spadła, bo T. jeszcze nie miał czasu by zrobić bramke; może schudne przez to bieganie :-)
u nas też zima ale fajnie.
byliśmy dzisiaj na 10-15 minut by przyzwyczaic Olkę do zimy; nie wiem czy jej sie podobało, bo już ciemno było (ok.17) i szybko zaczęła marudzić.

u nas zasypianie tylko na rączkach a kiedyś było tak pięknie jak Olę się kładło do łóżeczka a ona zasypiała sama.
 
reklama
Witam się i ja!
Ach.. wiecie co, zima niby taka nagła i ogólnie źle większości z tego powodu, ale ja czuję się jak dziecko. Zrobiłam sobie po 18 taki mały samotny spacerek i było tak cudnie. Biało, śnieg chrupie, ludzi brak i świąteczne dekoracje... Szkoda, że Adaś jeszcze za malutki by tym się tak samo zachwycać jak ja.

Ba dobrze, że o kartkach mówisz,bo też muszę się zabrać za tworzenie

A Nasze dzieciaczki to chyba jednakowo się zachowują ostatnio z tym spaniem. No mnie już też szlag trafia, bo młody na upartego wierci się, od przedwczoraj wstaje, mruczy. I ja tak z 7 razy - kładę, smok, Czesio ( przytulanka) i kołderka. Po godzinie wymiękam i pierś dostaje, mimo, że zarzekałam się, że nie ma zasypiania przy cycu. Do tego ze 3 pobudki w nocy i też wyłącznie cycuś, bo inaczej wycie... I stąd te 9,5 kg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry