Boshe, jak się dziś wq***łam. Wielki śnieg spadł tydzień temu. Mniejszy przedwczoraj w nocy. I co? i bez śniegowców i spychacza przy wózku, albo przynajmniej rosłego ochroniarza nie da się z domu wyjść. Pod blokiem odśnieżone a potem nagle kończy się ścieżka. I nawet wielkie kółka Bartatiny grzęzną. Mogę iść ulicą, ale już na chodnik nie wejdę, bo przecież jak pług jechał to zgarnął śnieg i nikt przejścia dla pieszych nie odkopał. O przystanku tramwajowym nie wspomnę. Ja rozumiem, jakby ciągle padało. Dlaczego ulice moga być czarne a chodniki nie?
To się wyżaliłam.
Mikołaj był. Mania wpadła w histerię na jego widok i nie odezwała się słowem. Walczyła ze sobą, żeby znów się nie rozpłakać, ale na koniec dzielnie podała rączkę. A potem powiedziała, że za rok może przyjść znów, ale dziś nie - prezenty ją przekonały :-) I nie pomogło, że Mikołajem był jej tatuś. Za to Anielka była zachwycona.
a, zapomniałam, mój M twierdzi, że o 3 wstawał karmić dziecko. Nic nie słyszałam
No to jest nas dwie :-)
Ella i co lekarz? Zdrówka dla Julci
Ewka, dla Twoich chłopców również
Sospettosa to zaczynaj się uczyć niemieckiego - do maja jeszcze trochę czasu. A może w międzyczasie uda się jednak coś znaleźć. I tego Wam życzę
To się wyżaliłam.
Mikołaj był. Mania wpadła w histerię na jego widok i nie odezwała się słowem. Walczyła ze sobą, żeby znów się nie rozpłakać, ale na koniec dzielnie podała rączkę. A potem powiedziała, że za rok może przyjść znów, ale dziś nie - prezenty ją przekonały :-) I nie pomogło, że Mikołajem był jej tatuś. Za to Anielka była zachwycona.
a, zapomniałam, mój M twierdzi, że o 3 wstawał karmić dziecko. Nic nie słyszałam

hej
Wy juz nic nie mówcie o cyckach. miałam małe i to moja bolesna prawda. w ciazy i przy karmieniu były taaakieee piękne ze tylko dekold wywalać na wierzch ....a teraz upsss pusch"up to moje królestwo.... wrrrr flaki i wogóle trudno je dostrzec :/
No to jest nas dwie :-)
Ella i co lekarz? Zdrówka dla Julci
Ewka, dla Twoich chłopców również
Sospettosa to zaczynaj się uczyć niemieckiego - do maja jeszcze trochę czasu. A może w międzyczasie uda się jednak coś znaleźć. I tego Wam życzę

z jedzeniem dalej koszmar i pawie nisko lataja bo wiele jje nie trzeba...ehhh...powiem Wam że totalnie padam na cyce...Rozumiem chore dziecko, ale chore dziecko ktore do tego nie chce jesc pic i zwraca większość tego co jej podam to już totalna paranoja
coz..oby było lepiej...a tymczasem...
współczuję... A co do niemiec to moze dobry pomysł, choć osobiście języka nie umiem i nie podoba mi sie sakramencko... <Justa mnie pobije
>
... pamiętam jak dopiero rok temu pisałaś jak ubieracie choinkę i chyba jako pierwsza pokazałaś nam choinke i siebie z brzuszkiem...ach jak to zleciało;-)