reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Witajcie dziewczyny.
Przepraszam za moją długą nieobecność ale początkowo brak czasu, potem trochę drobnych kłopotów i jakoś głowy nie miałam.
Jednak od tygodnia kompa nie włączałam bo rzadko bywam w domu, teraz mam nowy, w Warszawie na Litewskiej w Szpitalu Dziecięcym na Oddziale onkologii... Od tygodnia przeżywam dramat z moim maleństwem choć każdego dnia staram się jakoś normalnie żyć dla mojego malusiego Słoneczka aby móc się nią zajmować i wierzyć że wyzdrowieje.
W ciągu jednego dnia dowiedzieliśmy się że nasza Zosieńka ma raka, dwa guzy i komórki rakowe w szpiku. Jutro zaczynamy chemię.
Dbajcie kochane o swoje skarby i cieszcie się każdą nawet najtrudniejszą godziną spędzoną z nimi!!!
 
Witajcie dziewczyny.
Przepraszam za moją długą nieobecność ale początkowo brak czasu, potem trochę drobnych kłopotów i jakoś głowy nie miałam.
Jednak od tygodnia kompa nie włączałam bo rzadko bywam w domu, teraz mam nowy, w Warszawie na Litewskiej w Szpitalu Dziecięcym na Oddziale onkologii... Od tygodnia przeżywam dramat z moim maleństwem choć każdego dnia staram się jakoś normalnie żyć dla mojego malusiego Słoneczka aby móc się nią zajmować i wierzyć że wyzdrowieje.
W ciągu jednego dnia dowiedzieliśmy się że nasza Zosieńka ma raka, dwa guzy i komórki rakowe w szpiku. Jutro zaczynamy chemię.
Dbajcie kochane o swoje skarby i cieszcie się każdą nawet najtrudniejszą godziną spędzoną z nimi!!!
O Boże!! Współczuję, mocno tulę i życzę zdrówka dla Zosi! Będę się za nią modlić!

..aż mam gęsią skórkę i dwa razy czytałam, czy dobrze widzę:-(
 
judysia Zosieńka na pewno wyzdrowieje wierze że tak będzie!!!!!! bądź dzielna i w wolnych chwilach wchodź na bb i rozmawiaj z nami postaramy się być dla was wsparciem tulamy mocno !!!!
 
reklama
Witajcie dziewczyny.
Przepraszam za moją długą nieobecność ale początkowo brak czasu, potem trochę drobnych kłopotów i jakoś głowy nie miałam.
Jednak od tygodnia kompa nie włączałam bo rzadko bywam w domu, teraz mam nowy, w Warszawie na Litewskiej w Szpitalu Dziecięcym na Oddziale onkologii... Od tygodnia przeżywam dramat z moim maleństwem choć każdego dnia staram się jakoś normalnie żyć dla mojego malusiego Słoneczka aby móc się nią zajmować i wierzyć że wyzdrowieje.
W ciągu jednego dnia dowiedzieliśmy się że nasza Zosieńka ma raka, dwa guzy i komórki rakowe w szpiku. Jutro zaczynamy chemię.
Dbajcie kochane o swoje skarby i cieszcie się każdą nawet najtrudniejszą godziną spędzoną z nimi!!!

Trzymam kciuki za Zosie , siły dla niej i dla was w walce z chorobą .
Dlaczego takie maluszki muszą chorować :(
Dawaj znać co u was .
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry