reklama

Kwietniówki 2010!!!

Jestem ale jakby mnie nie było...
doła mam i rycze... mąż ledwo wrócił znowu przed chwilą pojechał...
ehhh to @ się zbliża i mi sieczkę z hormonami robi... ide coby nie smędzić :-(
 
reklama
i ja sie witam...

u nas ok, wczoraj byly dwie kupki dosc luzne, ostatnia byla o 23.30. Ola w tym czasie zasypiala i lezala na boku, kupka nie byla zbyt obfita ale jakos tak sie zlozylo ze polowa wyciekla gora...no i byla przymusowa, druga w tym tygodniu zmiana poscieli...no nic jakos sie dalo...
poza tym mala w super humorze, tak sie dzis gimnastykuje ze sama w szoku jestem...oby tak dalej bylo i na cwiczeniach moglaby pokazac na co ja stac:) teraz tez jest super grzeczna, jedna kupka sie dzis zdarzyla ale takie ilosci to jeszcze da rade zaakceptowac.

jutro w odwiedziny do chrzesniaka jade z Olka...do Olsztyna.. juz niedlugo droge bede znala ze wszystkimi szczegolami na pamiec...
 
witam
miałam wiecz nadroic ale zaniemoglAM...
Strasznie zle sie czułam
dzis wcale nie lepiej.... w oczekiwaniu 7 dni po terminie dostałam z rana @ i nie dam nawet rady ani reką a ni nogą ruszyc, wziełam juz i nospe i skopolan, i ledwo co ulżyło.
nawet w reku z rana mialm juz test a jak juz chcialm go zrobic jak na pstrykniecie @ sie zaczeła.
tak wiec tylko sie witam i spadam polezec poki Mały spi..... to chyba najgorsze moje urodziny w zyciu.
a własnie MAmusIa- sto lat dla Twojego K.
pa
miłego weekendu
 
O! elvie tym postem o PKP to mnie zaskoczyłaś. ja szczerze w pociagu ostatni raz siedzialam w 1999r. A, ze czesto jezdzimy na południe Polski, to chocby nie wiem jak kombinowac samochodem jest taniej i szybciej. Wygodnie moze mniej. jednak ubolewam nad takim stanem rzeczy, bo podróże pociągami byly dla mnie czymś, bez czego myślałam, ze się nie obejdę. Od 16 roku zycia sama jezdzilam, duzo ludzi sie poznawalo... Jednak czasy sie zmieniły. Obcych się boję, a w pociagach brak miejsc, syf itd...

Filonka wszystkiego naj!!!!!! i życzę abys miała jeszcze fantastyczny dzień :-)

Marta super, że Olcia ma się lepiej. niech bidulka sie już nie meczy

Agnieszka glowa do góry. oby sie to zmienilo gdy na swojej dzialalnosci bedziecie.
 
Ello, u nas po spotkaniu. No kochane, musze powiedziec, ze kwietniowkowe dzieciaczki sa najcudowniejsze na swiecie, a i mamuski takie sztuki, ze ho ho :-)

Ja chyba z Dukanem na dzis dam sobie spokoj, bo dziewczyny dobr roznych nawiozly, a Izabela taaaaaaaaaaaaki piekny tort i bardzo, bardzo smaczny w dodatku.

Ide kapac mala
 
Jestem ale jakby mnie nie było...
doła mam i rycze... mąż ledwo wrócił znowu przed chwilą pojechał...
ehhh to @ się zbliża i mi sieczkę z hormonami robi... ide coby nie smędzić :-(

Agnieszka - mam dokładnie to samo. Też pół dnia przeryczałam do tego wszystko mnie wkurza na maksa aż żałuję że nie mogłam pojechać na to spotkanie do zielonej (może by mnie przyjęły choć ja od niedawna tu jestem) bo było by takie oderwanie od codzienności no ale Zośka cały tydzień miała jelitówkę więc wolałam się nie umawiać a i tak nie miałabym czym pojechać.:-(

Filonka - spełnienia marzeń i dużo dużo miłości.

elvie - szalonej zabawy.
 
Hej ho

Widze, ze spotkanie sie udalo. Super!
U nas zimnio sie zrobilo jak cholera, snieg z deszczem pada! No masakra!
A ja zimowe kurtki Polciowe popakowalam, i jutro paczka chcialam juz do Polski wyslac, do kolezanki........

Filonka, sto lat!

Martus, zdrowka dla tej Twojej Olinki, niech juz jej to dziadostwo odpusci.

13
-a gdzie Ty sie az na miesiac wybierasz? Nie bedzie opcji dojechac do domku choc na jeden weekend?
 
Ciesze się że spotkanie udane :tak:
13 oj już ci współczuje rozstania z małą :tak:
Marta oby ta biegunka nie wróciła nigdy więcej
Filonka najlepszego !!
Elvie zedrzyj obcasy! Udanej imprezy!!

Mam się trochę lepiej ale trochę...
Salamandra ten wyjazd to już akonto nowej firmy jest ;-) i niestety musze się przyzwyczaić bo teraz może tak być częściej bo w tygodniu mąż normalnie pracuje a po pracy i w weekendy może wykonywać własne zlecenia... Firmę pewnie finalnie w tym tygodniu uruchomimy ale mamy jeszcze kilka pytań na które trzeba uzyskać odpowiedź i możemy ruszać z buta.
A żeby nie myśleć to robie z bibułki dla J. do przedszkola różyczki na dzień kobiet... pokaże wam wszytkim potem zdjęcia co wyczarowałam... ależ jestem dumna z tych kwiatków. Mam na razie 5 a jeszcze 4 potrzebuje ;-)
Spadam usypiać moją dzieciarnię bo juz mnie wołają i o bajki się dopominają
 
reklama
Powróciliśmy po małych wariacjach, plus jednym wracaniu się :-) I zgadzam się w 100% z Zieloną kwietniowe dzieciaki są cudne, a mamy jeszcze bardziej :-)

Ciesze się, że tort smakował:-)
I dziękujemy za gościnę :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry