• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

Jaka jestem niewyspana...
Wczoraj jeszcze dalam sie wyciagnac na drineczka, albo troche wiecej... No ale kupe lat z dziewczynami sie nie widzialysmy, wiec zrozumiale.
ok 1ej telefon dzwoni. Dziadek nawoluje do domu, bo Kostula sie obudzila, przestraszyla, ze mamy nie ma i w ryk. Oboje dziadkowie nie mogli jej uspokoic. No to ja dawaj do domu. Za pol godziny wbiegam, patrze, dziadek trzyma mala na kolanach, ona juz spokojna, ale jak mnie zobaczyla, to od razu wyrwala sie zebym ja przytulila. No i tak tulila sie do mnie przez jakies 2 godziny, az w koncu zasnela. Obudzila sie o 5:30 i stwierdzila, ze juz sie wyspala i bedzie sie tulic, albo skakac po mnie. Ze spania nici...
 
reklama
tort.jpg


O takie piekne torcicho bylo :-)
 
Ostatnia edycja:
Witaaaaaaam:-) znów z pociągu. O 14.06 mamy być juz we Wrocku i o dziwo nasz pociąg jest na każdej stacji o 10-15min. wcześniej i jest w nim czysto.

Filonka - najlepsze życzenia urodzinowe!! Też na @ czekam, pierwszą w dodatku i też chyba test kupię, chociaż u nas opcja ciążowa odpada, bo uważamy;-)


13 - współczuję rozstania z Alicją. Ja Lenki nie widzę od wczoraj, ona znosi rostanie super, nic nie płakała, grzecznie poszła spać a ja jak głupia co godzinę tel. lub sms z pytaniami, jak malutka? Mam nadzieje, ze ten miesiac szybko zlecie. A moze uda ci sie chociaz na weekendy przyjezdzac??


Ciesze sie, ze Wasze zielone spotkanie udane. Kubus to rzeczywiscie szczesciarz:-D Żaluje, ze nam sie nie udalo z Wami być. Moze kiedys kolejne spotkanie gdzies bede to postaram sie z Lenka przybyc:tak:

Bal super. Konferansjerke prowadzila Elizabeth Duda (ta z "Europa da sie lubic") i Pascal Brodnicki. Pascal zaserwowal nam takie menu, ze szczena opadła doslownie kazdemu. Mi najbardziej smakowala zupa krem z kalafiora z oliwą truflową - pycha!! Gwiazdą wieczoru był Andrzej Piasek Piaseczny dla ktorego wielki szacun, bo leciał 2h na zywo. Czesciowo taka przesympatyczna grubaska z chórków się prezentowała, ona chyba z "Szansy na sukces" jakiejs dawnej, śpiewałą i ruszała się cudnie, cała byłą muzyką i nie sposób było siedzieć, więc balowaliśmy do rana. Trudno się za to dzisiaj wstawało na śniadanie:-D
Moje buty byly tak wysokie (12cm), ze myslalam, ze wchodzac na scene po schodach sie z wrazenia wyglebię. Obok mnie siedziala przy stole bardzo ladna blondynka i tez niechetnie chciala wystepowac, wiec mowi do mnie "staniesz kolo mnie to bedzie nam razniej". Ja wychodzilam na scene wyczytywana jako pierwsza, wiec sie jej pytam "a Ty za jaki tytuł wychodzisz?" A ona, ze jest nowym dyrektorem ds. marketingu:szok: No wiec wtyki juz mam. Poza tym laska z wrazenia oblala juz po zejsciu ze sceny mnie, siebie i nasz piekny obrus czerwonym winem, wiec wyrzuty sumienia do konca miala. Dobrze, ze mi kiecka szybko wyschla:tak: Poza tym półmrok byl, wiec plamy nie było widac;-)
Dostałam odznakę, czek na 1000$ i cuuudny bukiet z tulipanow czerwono-zółtych. Teraz mam motywacje do pracy, by za rok być tam znowu:tak:
Jak dojade to zgram zdjecia, chociaz malo zrobilismy, bo tam tyle fotografow bylo, ze szok i maja nam foty udostepnic.
Ściskam Was mocno, pa!
 
Aaaaaa mój dyrektor Szwed łamaną polszczyzną stwierdził, że wyglądam prześlicznie i jestem podobna do Katarzyny Cichopek:wściekła/y::szok::baffled: Nie wiem, czy to za komplement uznać, bo baby nie cierpię:-D

W ogóle cała gala była w stylu paryskim, mimowie byli, rewia francuska była, kankan w wykonaniu pracowników firmy Oriflame, oprawa muzyczna piosenkarzy z "Jaka to melodia". Było też oficjalne pożegnanie starego dyrektora, który był z nami 3,5roku i powitanie nowego Szweda, który zrobił wczoraj dużo lepsze wrażenie niż na starcie. Pożegnanie Magnusa było takie, że cała sala stała, dziękowała mu i aż łzy w oczach wszyscy mieliśmy, a on się starał po polsku mówić i nieźle mu poszło:tak:
A po północy szwedzki bufet, który jak się okazało wywodzi się z Polski. Laski Dukanowe też by mogły zaszaleć, bo sałatek chyba z 30 różnych było:tak:

Agnieszka - butów nie zdarłam, ale nogi mi odpadają. Kwiatuszki piękne, kiedyś takie podobne na plastyce robiłam, ale już nie pamiętam jak.

Isabela - tort śliczny! Masz zdolności kobieto!

Mykam się zdrzemnąć troszeczkę.. Do wieczora!
 
Ostatnia edycja:
Witam:-)
Dziękuję wszystkim za życzenia!
Filonka, sto lat w zdrowiu i szczęściu!

A teraz najważniejsze, były wyniki szpiku--> 0% komórek neuroblastomy w szpiku!!!!!!!!!!!!!
Jest dużo nowych komórek ale czystych, dla upewnienia się będą jeszcze pobrania przed operacją.
Wczoraj wieczorem Zosia miała 37.9 temp, po 20 minutach 34.7, poóźniej znowu gorąca a po godzinie jej przeszło. Dobrze że dyżur miała zastępca ordynatora, zleciła wszystkie posiewy i morfologie z brewiaka i z żyły, wyniki były po 15 minutach krwi i było ok, z posiewów nic nie wyszło. Stwierdziła że to przez wychodzącego zęba w połączeniu z osłabieniem po cisplatynie (ostatnia chemia, najgorsze świństwo).
Dziś już odłączyli płukanie po ostatniej chemii.
Zośka daje czadu, wykańcza mnie, wrzeszczy, piszczy, terroryzuje i doprowadza do białej gorączki a później sie tuli, misia i całuje i wszystkie nerwy mijają.
 
Różyczki piękne!
Kostusia przylepka mała
elvie - nie mówiłaś nic o tym, że masz zostać odznaczona. No gratuluję! Pracowita dziewczyna z Ciebie ;-D Czek myślę na wczasy zrealizowany zostanie?
Świetna impreza napewno była. Tyle atrakcji... :-)


JUDYSIU NIE MOGŁO BYĆ INACZEJ!!!! JESTEM ROWNIE SZCZĘŚLIWA Z TEGO POWODU JAK TY!!!!
 
Witam:-)
Dziękuję wszystkim za życzenia!
Filonka, sto lat w zdrowiu i szczęściu!

A teraz najważniejsze, były wyniki szpiku--> 0% komórek neuroblastomy w szpiku!!!!!!!!!!!!!
Jest dużo nowych komórek ale czystych, dla upewnienia się będą jeszcze pobrania przed operacją.
Wczoraj wieczorem Zosia miała 37.9 temp, po 20 minutach 34.7, poóźniej znowu gorąca a po godzinie jej przeszło. Dobrze że dyżur miała zastępca ordynatora, zleciła wszystkie posiewy i morfologie z brewiaka i z żyły, wyniki były po 15 minutach krwi i było ok, z posiewów nic nie wyszło. Stwierdziła że to przez wychodzącego zęba w połączeniu z osłabieniem po cisplatynie (ostatnia chemia, najgorsze świństwo).
Dziś już odłączyli płukanie po ostatniej chemii.
Zośka daje czadu, wykańcza mnie, wrzeszczy, piszczy, terroryzuje i doprowadza do białej gorączki a później sie tuli, misia i całuje i wszystkie nerwy mijają.

HURA
jak ja się ciesze!
 
cześć wszystkim kwietnióweczkom

sorry że ostatnio się nie odzywam ale nie wiem już na jakiej planecie żyję najpierw na początku lutego miałam usuniętą ósemkę chirurgicznie i jak już trochę doszłam do siebie to mały i mój mąż złapali grypę żołądkową jak oni doszli wreszcie do siebie to ja teraz zdycham bo się przeziębiłam i zdycham.

Mam nadzieję że u was wszystko w porządku BUZIAKI dla maluszków uciekam bo mały jęczy Pa

PS doczytałam pots JUDYSI - strasznie się cieszę że Zosieńka tak dzielnie walczy i że już jest lepiej gorące buziaki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry