Pies do tej pory nazywany synusiem naszym, w zyciu czegos podobnego nie zrobil, milusinski pieszczoch, kanapowiec do rany przyloz. To jest 4 letni bokser, po championach, z rodowodem, wiec nie zaden kiler. Nie wiem co mu sie stalo, zwlaszcza, ze ogolnie za Klaudusia to on przepadal, i nie raz w anglii jak widzial blondyneczke jej wzrostu to chcial do niej biec bo myslal, ze to Klaudek. Poprostu najprawdopodobniej pies chcial wysjc z pokoju w ktorym nie bylo ani mnie ani TZta, bo panikowal jak to zywkle on, ze mu uciekniemy z domu bez pozegnania. No ale jak juz pisalam - zadnego usprawiedliwienia dla jego postepowania nie ma.
Dlatego na jutro rano jestemy umowieni z behawiorystka, ktora mam nadzieje pomoze nam z ulozeniem psa, bo strasznie sie teraz martwie. Zawsze wiedzialam, ze pies jest nadpobudliwy, ale to bylo tak bardziej w inna strone - po prostu jest zazdrosny. Nie sadzilam, ze moze zrobic cos takiego. Trzeba cos zmienic, zwlaszcza, ze za pare miesiecy na swiat przyjdzie dziecko. Jest to moj 2gi bokser, TZta trzeci, i zawsze uwazalismy , ze jak dziecko i pies to tylko bokser.
!