Dzień dobry:-)
Jak dobrze być w domu!!!
Zosia w swoim łóżeczku, cudnie! A jak szczęśliwa!
Zrobiła rzadszą kupkę rano i śpi teraz, oj żebym nie musiała do nas na Litewska do szpitala wracać :-( Poczekam jeszcze, jak akcja się powtórzy to dzwonię do naszej doktor. Może to przez wodę? Niby zawsze przegotowana ale jednak z różnych źródeł, albo coś złapała w tym szpitalu we Wrocku, nie wiem.
Wiem, jestem małpa bo nie odpisuję i nie nadrabiam ale ostatnie dni to jakiś szok i zaglądam tylko na chwilę. Teraz Zosia śpi ale ja mam cały pokój rzeczy do rozpakowania bo nie ma się jak ruszyć, M. w pracy a Zosia m nie da nic zrobić, więc biorę się do roboty puki śpi. Później się odezwę.