mamaPaulinki
mama kochanego śmieszka
Witamy się i my :-)
Kocie udanego urlopu :-)
Kittek za rok i my planujemy urlop nad morzem, z jedną mamą (wcześniakową) już się wstepnie umówiłysmy ;-) więc jakby dało radę zgrać terminy to faaajnie by było
Annaoj zdrówka dla Alicji, oby szybciutko choróbsko sobie poszło.
mamusia ja tez na taki urlop jadę, na działeczkę, mój z moim tata na rybki, ja wreszcie pogrzebię sobie w ziemi a małą będzie mój brat bawił
cisza, spokój, dobre mleczko prosto od krowy, już mnie skręca na samą myśl
miłego odpoczynku :-)
maonka no fajnie, ze Wam się udało, a przede wszystkim, że nie padało. Ja pod namiot od małego jeździłam i z nasza małą też bedziemy tak chcieli, może już od przyszłego roku. Ja milutko wspominam wszystkie takie wyjazdy ;-)
Marta kciuki jak zwykle trzymamy juz od rana, napisz potem co się dowiedziałaś.
My mieliśmy ciężką sobotnią noc, sąsiedzi nad nami imprezkę sobie zrobili i o 24 mój nie wytrzymał i zadzwonił na policję. Później na nich czatował, otworzył im cichaczem i panowie zaskoczyli towarzystwo waląc do drzwi
I poszliśmy spać o 1 w nocy. Następnym razem (o ile jeszcze będzie się im chciało) dzwonimy już po 22. Sprowadziło się młode towarzystwo, dzieci do dziadków i balangi. Nie nade mną 
W sobotę poszliśmy do lasku na grilla, wczoraj troszkę na spacer ale mała ciężko oddycha w taki upał i raczej w chłodnym mieszkaniu siedzimy.
Oby przetrwać do urlopu...
Kocie udanego urlopu :-)
Kittek za rok i my planujemy urlop nad morzem, z jedną mamą (wcześniakową) już się wstepnie umówiłysmy ;-) więc jakby dało radę zgrać terminy to faaajnie by było
Annaoj zdrówka dla Alicji, oby szybciutko choróbsko sobie poszło.
mamusia ja tez na taki urlop jadę, na działeczkę, mój z moim tata na rybki, ja wreszcie pogrzebię sobie w ziemi a małą będzie mój brat bawił
cisza, spokój, dobre mleczko prosto od krowy, już mnie skręca na samą myśl
miłego odpoczynku :-)maonka no fajnie, ze Wam się udało, a przede wszystkim, że nie padało. Ja pod namiot od małego jeździłam i z nasza małą też bedziemy tak chcieli, może już od przyszłego roku. Ja milutko wspominam wszystkie takie wyjazdy ;-)
Marta kciuki jak zwykle trzymamy juz od rana, napisz potem co się dowiedziałaś.
My mieliśmy ciężką sobotnią noc, sąsiedzi nad nami imprezkę sobie zrobili i o 24 mój nie wytrzymał i zadzwonił na policję. Później na nich czatował, otworzył im cichaczem i panowie zaskoczyli towarzystwo waląc do drzwi
I poszliśmy spać o 1 w nocy. Następnym razem (o ile jeszcze będzie się im chciało) dzwonimy już po 22. Sprowadziło się młode towarzystwo, dzieci do dziadków i balangi. Nie nade mną 
W sobotę poszliśmy do lasku na grilla, wczoraj troszkę na spacer ale mała ciężko oddycha w taki upał i raczej w chłodnym mieszkaniu siedzimy.
Oby przetrwać do urlopu...