Katik
...jestem mamą...
Oj tam, oj tam... nie ma sie czym chwalic. Sobie kupilam klapeczki (ciekawe po co kolejna pare, skoro na lato sie w tym roku nie zapowiada), ale Polinkowe nowe polbutki zrobily taka furrore, ze nawet do spania nie dala ich sobie z nozek sciagnac, i dopiero jak zasnela, to jej zdjelam.

trzymajcie kciuki za małą, coby tam głupot nie narobiła ;-) i znów do mopsu muszę jechać, żeby mnie ubezpieczyli (albo już to zrobili) bo chcieli zwalić ten temat na J firmę, a my przecież nie mamy ślubu 

