reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Byliśmy tą szeregówkę ogądać, okolica super spokojna, szkoła blisko, lokalizacja ok, ogród jak z bajki, ale dach z blachy, bez ocieplenia, oprócz ścian i okien dosłownie wszystko do wymiany, na korytarzu całość, a do tego metraż kosmiczny 219metrów, więc dla nas za dużo. Podziękowaliśmy pięknie, bo cena też kosmiczna jak na ten stan, 715 chcieli:szok: Żałuję tylko, że zdjęć tego ogrodu nie zrobiłam, bo tam brzoskwinia tak urodziwa, że uwierzyć nie mogłam i winogrona i kwiaty, jak w raju!

Elvie, a gdzie ten szereg ? We Wro ? W jakiej dzielnicy ?

witam
dzień do doooooopy ja jasna cho**ra
miałam wypadek,auto nie wiadomo czy sie opłaci naprawiać... mam doła.... Nikomu nic sie nie stało i tle dobrego na dzisiaj...

Agnieszka
, to aż tyle, nie tylko tyle ! Doceń to Kochana!
Napisz coś więcej jak dojdziesz do siebie...

Witajcie,
my wróciliśmy z wywczasów do Wro, i zastaliśmy mokrość wszędzie...dach nam gdzieś przeciekł, sypialnię zalało, więc wesoło...
wczorajsze popołudnie spędziliśmy z Kittkami i Gosieńkami, było super! Wszystkie 3 kwietniowe blondynki słodziachne, z mamuśkami nie mogłyśmy się nagadać :-) Kittek, dzięki!

Rozmawiałyśmy z dziewczynami, że warto byłoby gdzieś się spotkać, lecz jak wiecie trudno cokolwiek zorganizować ze względu na odległości i terminy...w związku z tym wstępnie wpadłyśmy na pomysł, by za jakiś czas (pewnie w jesieni, jak już będzie szaro-buro na dworze) wybrać się do Tropical Island do Berlina na weekend...pewnie wrócimy do tematu kiedyś, ale jak ktoś jeszcze byłby chętny, to kwestia ugadania weekendu i heja...na zachętę stronka: Tropical Islands > Goście...

miłego wieczoru...
 
Witamy i my

W na dorobku, mama przed laptopem dzieć śpi :-)

Ehh nasz dzien tez nie za wesoly bylismy z Wiktorem na pogżebie sąsiada [*] 29 lat, 24 letnia żona i 10 miesieczna córeczka zostały w żałobie, na takie pogżeby nie chce się chodzić naprawdę

Agniecha dobrze, że wszyscy cali !!!
Filonka zgryźliwa babo ;-)
Monia oj byłam tam super miejsce suuuper :-)
 
własnie wróciłam z małym z przejażdzki rowerowej. pojechalismy ogladać strusie.
mały jak zwykle zachwycony.
nogi tylko bolą bo to az 4 km w obie str.
ale chyba zqaczniemy częciej tam jezdzic zwlaszcza ze droga wiedzie przez las, wiec i pooddychac jest czym.

monia- i reszta dziewczyn , gratuluje wspaniałego spotkania.
 
Mloda mnie zastrzelila. Mam paskudny zwyczaj chuchania na okulary i wycierania je w bluzke... Patrze, a Kostka trzyma w lapce jakas zabawke, chucha i wyciera w koszulke... I tak kilka razy...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry